Arctia caja – Niedźwiedziówka kaja

Erebidae
Zwana też niedźwiedziówką nożówką, lub niedźwiedziówką gosposią. Duży, krępy motyl. Przednie skrzydła brązowe z białym deseniem. Skrzydła tylne od jasnopomarańczowych do ciemnopomarańczowych, niemal czerwonych, z czarnymi, granatowo połyskującymi okrągłymi plamkami. Gąsienica bardzo włochata, z  białymi okrągłymi brodawkami na bokach ciała.

Rembertów 07.08.2021 Fot. Paweł Głowacki

Rembertów 07.08.2021 Fot. Paweł Głowacki

Kuźnica Błońska 31.07.2010

Kuźnica Błońska 31.07.2010

Lary 28.07.2010

Lary 28.07.2010

Łuków 17.08.2022 Fot. Ricosz

  1. Liczebność. Pospolita, lecz z uwagi na nocny tryb życia imagines gąsienice o wiele częściej obserwowane
  2. Biotop. Ogrody, parki, lasy i zagajniki, zarośla, łąki
  3. Wymiary. Długość ciała 26-37 mm. Rs 45-75 mm
  4. Okres lotu. Czerwiec – sierpień. Gąsienice od sierpnia do czerwca
  5. Lokalizacja. Łódzkie, pomorskie, mazowieckie, lubelskie. Występuje w całym kraju
  6. Pokarm. Imagines posiadają krótką ssawkę, ale raczej nie pobierają pokarmu. Gąsienica polifagiczna, żeruje na rozmaitych drzewach, krzewach i roślinach zielnych
  7. Podobne. Łatwa do rozpoznania
  8. Uwagi. Autorzy obserwacji – Paweł Głowacki avidal Ricosz
  9. A.caja w bazie BioMap
  10. A.caja na Lepiforum

Rezerwat Mierzeja Sarbska 04.07.2021 Wyrośnięta gąsienica żerująca na opadłych, zwiędniętych płatkach róży

Rembertów 03.06.21 Fot. Paweł Głowacki

Rembertów 03.06.21 Fot. Paweł Głowacki

Rembertów 03.06.21 Fot. Paweł Głowacki

Las żeromiński 20.05.2014

Las żeromiński 20.05.2014

Las wiączyński 07.06.2014

Las wiączyński 07.06.2014


Rodzaj Arctia - Niedźwiedziówka


avidal

3 thoughts on “Arctia caja – Niedźwiedziówka kaja

  1. Z moją kają wyszła fajna historia. Otóż nigdy tego motyla nie spotkałem w naturze, a w makro parę lat już siedzę. Gąsienice oczywiście widuję co roku, gdy popylają szukając miejsca na przeobrażenie. W tym sezonie postanowiłem pomóc losowi i odłowiłem jedną gąsieniczkę z nadzieją na motyla. Odkarmiłem ją mniszkiem do sporych rozmiarów, a ona grzecznie przepoczwarczyła się i wczoraj po prawie 40 dniach wyszedł dorodny motyl (ok. 7 cm rozpiętości). No i nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że dziś w pobliskim lesie znalazłem motyla tego gatunku. Czy to nie złośliwość losu…? Musiałem wyhodować własnego z gąsienicy, żeby w końcu spotkać go w naturze. A to już drugi taki „numer” w tym roku – wcześniej to samo miałem z Barczatką sosnówką.
    Morał z tego taki, że pech niestety istnieje i trzeba go czasem odczarować. 🙂

    • Raczej trzepotała skrzydłami. Kilka strzałów i jeden trafiony. Zazwyczaj trzeba mieć dużą cierpliwość, żeby zrobić taką fotę jak się chce.

Leave a Reply