Kwestie organizacyjne. Kontakt

Liczba gatunków opisanych na Insektarium idzie w tysiące. I nie ma możliwości, abym zdołał uniknąć potknięć. Jeśli dostrzeżesz jakiekolwiek uchybienia dotyczące identyfikacji, błędy merytoryczne, logiczne, ortograficzne, literówki, brak odnośnika (choć gatunek/rodzaj/rodzina znajduje znajduje się w bazie), czy jakiekolwiek inne – daj znać. Interweniuj tutaj, na odnośnej stronie z opisem, lub e-mailem.
Dziękuję za wszelkie uwagi.
Rafał
avidal@o2.pl

Insektarium

Jeśli posiadasz niewykorzystane fotografie gatunków, których jak dotąd nie ma na moim blogu, możesz je podesłać. To samo dotyczy zdjęć przedstawiających ciekawe sceny z życia owadów i stadiów preimaginalnych. A może masz ochotę umieścić u mnie jakiś artykuł? Zapraszam.

 

46 thoughts on “Kwestie organizacyjne. Kontakt

  1. Zastanawiam się, czy nie warto urealnić ocen pospolitości i liczebności dla większości gatunków w kontekście wykazywanego i oczywistego spadku liczebności większości grup owadów ostatnich kilkunastu latach. Na przykład przy sporej części, jak nie większości, pszczół jest napisane, że pospolite i liczne choć nawet w mediach larum grają. Przy części motyli dziennych jest notatka, że pospolity i liczny, ale zarazem uwaga, że w okolicach Łodzi niekoniecznie, co jest oczywiste, bo zmiany liczebności rzucających się w oko, a zarazem łatwo rozpoznawalnych gatunków najłatwiej dostrzec. Napisanie przy rusałce pokrzywniku, że jest pospolity i liczny dotyczy lat 90-tych XX wieku, kiedy był na każdej miedzy czy rowie przydrożnym (na tyle pamiętam). Choć dalej można go znaleźć prawie wszędzie to liczebność populacji spadła o 60-80% jak nie więcej co (nieco upraszczając sprawę) w IUCN dało by mu kategorię EN czy nawet CR. Na terenach które trochę znam (czyli Wielkopolska, Ziemia Lubuska i trochę Pomorza), jeśli chodzi o rusałki to najliczniejszy (choć dużo rzadszy niż dawniej) jest pawie oczko, po nim długo długo nic, trochę kratkowca (dawniej miejscami masowy), dalej ceik (i go jest chyba nawet trochę więcej niż było kiedyś), po nim rzadki pokrzywnik, miejscami pojedynczo żałobnik. To samo można powiedzieć o strzępotkach, których kiedyś było gęsto na miedzach, ikarze, dostojkach, a nawet przestrojniku trawniku czy szachownicy itd.

    Wiem, że przy tak wielu gatunkach nie da się tego zrobić ot tak, a w ogóle merytorycznie będzie to więcej niż trudne, więc może na początek jakaś ogólna uwaga pod paskiem z błyskawicą – typu „oceny pospolitości i liczebności są w większości oparte na dawniejszej literaturze i nie należy ich traktować jako aktualnego stanu”. W dalszej perspektywie powoli zmieniać dane lub dopisywać „aktualny status nieznany”.

  2. Staram się umieszczać w opisach aktualne dane, ale oczywiście nie zawsze to sie udaje. Na pewno nie opieram się na literaturze sprzed 30 lat, przynajmniej nie wyłącznie. I wydaje mi się, że jeśli przesadzam to raczej w druga stronę. Przedstawiam gatunek jako rzadki, a okazuje się, że na wyrost. Sugestie taka jak Twoja zdarzają się sporadycznie jak nie wcale.
    Ponieważ każdy gość Insektarium jest dla mnie bardzo ważny, zawsze staram sie wyjść naprzeciw komentarzom. Dlatego zapraszam do wysłanie na mój email stosownych uwag dotyczących konkretnych gatunków. Jeśli uznam je za uzasadnione, bez wahania skoryguję opisy.
    Warto by jednak najpierw zdefiniowac co właściwie oznacza termin „pospolity”. Gatunek o znacznej liczebności, czy raczej szeroko rozsiedlony a niekoniecznie liczny? Właściwie sam sobie do końca nie odpowiedziałem na to pytanie, ale skłaniam sie ku drugiej opcji. Dlatego często używam frazy 'pospolity i liczny” jako że to nie są synonimy.
    Myślę, że na serio wypada ustalić jasne kryteria i je gdzieś umieścić w widocznym miejscu.
    Z drugiej strony wiem, że status zagrożenia ustala się m.in na podstawie odnotowanych rekordów danego gatunku. Im mniej obserwacji i złowionych okazów, tym wyższa kategoria zagrożenia (poza wymykającej się tej regule kategorii DD).
    Ostatecznie i tak każdy miłośnik motyli pierwsze kroki kieruje na strone Lepidoptera mundi, na któej może sprawdzić obserwacje na przestrzeni lat. Sam tak postępuję. Insektarium to tylko jakieś tam uzupełnienie.

Leave a Reply