Cheiracanthidae – Kolczakowate
Dawniej w rodzinie Miturgidae. Głowotułów żółty, zielonkawożółty lub żółtoczerwonawy; karapaks w przedniej części często wyraźnie zaczerwieniony – istotna cecha diagnostyczna gatunku. Chelicery (szczękoczułki) masywne i długie, brązowoczerwonawe z miejscowym zaczernieniem. Odwłok z wierzchu jasnożółty z bladym, beżowym pasem po środku lub bez tego pasa; na bokach odwłok niekiedy brązowawy. Nogi zielonkawożółte, uzbrojone w kolce; pierwsza para odnóży dłuższa od pozostałych. Nie konstruuje sieci. Dzień spędza zwykle ukryty w rurkowatym oprzędzie skonstruowanym wśród traw lub opadłych liści. Opuszcza go głównie nocą, aby aktywnie polować. Samice opiekują się jajami, a potem młodymi pajączkami; zaniepokojone bywają wtedy agresywne. Ukąszenie jest bolesne.
- Status. Dawniej rzadki, obecnie w wielu regionach pospolity i bardzo liczny EN
- Siedlisko. Łąki, polany, skraje lasów, nieużytki, murawy kserotermiczne, przydroża i przytorza, widne zarośla i inne ciepłe, otwarte tereny trawiaste; chętnie wilgotne
- Wymiary. Samica 10-15 mm. Samiec 7.5-12 mm
- Aktywność. Samice od marca do listopada. Samce spotykane latem, umierają wkrótce po kopulacji
- Lokalizacja. Śląskie, lubuskie, lubelskie
- Pokarm. Bezkręgowce; chętnie szarańczaki i modliszki. Samica pobiera pokarm do momentu złożenia jaj, po czym skupia się na ochronie jaj a potem młodych; wreszcie umiera z wyczerpania
- Podobne. Inne krajowe kolczaki są wyraźnie mniejsze, bądź występują wiosną; różnią się także posiadaniem ciemniejszego, bardziej kontrastowego pasa na odwłoku i ubarwieniem chelicer oraz przedniej części karapaksu (bez czerwonego odcienia). Nieco podobne są aksamitniki z rodziny Clubionidae
- Uwagi. Autorzy obserwacji – Przemysław Zięba Roman Jasiak Lucyna Bugiera Marcin Szot
- Uwagi 2. Osobnika ze Śląska zidentyfikował Robert Rozwałka
- Uwagi 3. Wybrany europejskim pająkiem roku 2023
- Rozmieszczenie
- Więcej o gatunku
- Ch.punctorium w iNat
Łódź 22.11.2019













dzisiaj zaobserwowałem osobnika za Dalikowem, nad zalaną żwirownią „ibiza”.
Sprawdzę sobie, gdzie to. Pozdrawiam
Dziś znalazłem w domu samca. Zachodniopomorskie, gmina Dobra
Tak, to doskonały czas na niego
W wielkoposce też czesto spotykany widziałem dziś 3 samice w obrębie 4 m2
A w Łodzi ciągle ciężko go odnaleźć. Sprawdzałem w tym tygodniu
Dwa lata później, ale dziś w Łodzi znalazłam:) Zabezpieczony, po pracy odnajdę mu dobre miejsce do zimowania
13.08 kilka samic na łące pod Rewalem, zachodniopomorskie. Gdzie on ma status EN, mogę prosić o link. Pozdrawiam.
Status sprawdzam na Czerwonej Liście. Tak było zapewne i w tym przypadku. Jutro to zweryfikuję.
Zgadza się – Czerwona Lista kat EN. Przyznaję jednak, ze mogę nie wiedzieć o ewentualnych aktualizacjach.
Widziałem kilka samic koło Bełchatowa koło Łodzi jakiś czas temu
Tak, koło Bełchatowa od co najmniej kilku lat jest liczny
kurcze, w ostatnich dniach bardzo dużo kolczaków znajduje strzegących kokonu, ale myslalem ze to jakis inny gatunek kolczaka (mialem nieaktualna i w ogóle slabą wiedze o nich) a to jednak kolczaki zbrojne! dobrze że sie uswiadomiłem XD
Potwierdzam, na jednej łączce może ich być cała masa.
W zeszłym roku odłowiłem samicę z kokonem. Finalnie padła w grudniu ze starości, a młode zimowały. Z 8 przeżyło 4, a 5 innych mi uciekło – bardzo szybko biegają 😀 Z tych, które mam 3 są już L3 a jeden L2.
Odłowiłem też ostatnio samca, gdy siedział w zwiniętym liściu pokrzywy. Karapaks miał jeszcze żółtawy, niestwardniały a obok znalazłem jego wylinkę. Obecnie karapaks już sczerwieniał, nogi są wyraźnie, zielonożółte. Samiec ma ledwie 7mm DC, więc chyba nie jest dorosły.
Zbudował sobie w pojemniku oprzęd w kształcie niepełnego torusa, o średnicy około 1cm i długości 5 cm, tj. 1/4 obwodu pojemnika.
Na Roztoczu, gatunek ten potrafi być nadal rzadki, zwykle znajduję max 3-4 osobniki na danym obszarze. W zeszłym roku 2 samce spacerowały mi po dłoni.
Specerowały na dłoni i jakoś krzywda ci się nie stała. Piękny argument za tym, aby nie demonizować tych pająków.
Są bardziej płochliwe i szybko uciekają, a biegają na prawdę wartko 😀 Samiec, którego odłowiłem, wczoraj uciekł mi na plecy i musiałem ściągać koszulkę, żeby go złapać. Normalnie biegał mi po ręcy itp. Zwykły pająk, jak każdy inny. Tylko musiałem uważać, żeby go nie przycisnąć, bo wtedy bym miał przygodę z kolczakiem 😀
One będą defensywne, a czasem agresywne przy obronie gniazda, ale mam np. samicę Bokochoda, która siedzi na kokonie i ona też próbuje kąsać, broniąc młodych, tak samo samice skakunów. Więc to normalne, że pająki bronią swojego gniazda, lub kokonu.
Częściej obawiam się, że któryś z moich ptaszników mnie udziabie.