Ślicznotka

Gdy taką spotykam…
Wszystko zaczyna się od standardowej pogaduszki.
– Co u Ciebie Ładna-Ładna?
– A nic ciekawego. Latam sobie to tu, to tam…
– A nie chciała być zostać gwiazdą Facebooka? Strzelę ci kilka zdjęć. Co ty na to?
Wówczas ona udaje, że nie jest zainteresowana, że nie ma czasu, że jest zalatana, że się nie nadaje, bo są ładniejsze itd. itp.
Przecież widzę jak bardzo „nie jest zainteresowana”. Czułki aż jej się wyprostowały, skrzydełka drżą, nóżkami przebiera.
Udaję, że mi nie zależy, żegnam się i odchodzę. Na odchodne demonstruję jej nagrodę w postaci napoju miodowo/sokowego, który ją ominął.
To natychmiast zmienia wszystko, a zgoda na krótką sesję pojawia się natychmiast. Oto jej wyniki

Fot. Jacek Strojny


Jacek Strojny

Zostaw odpowiedź