Graphocephala fennahi – Pisogłówka różanecznikowa

Cicadellidae – Skoczkowate
Smukły, barwny piewik. Przednie skrzydła intensywnie zielone; na każdym z nich dwie czerwone podłużne smugi.
Migrant z Ameryki Północnej. W Polsce po raz pierwszy notowana w 1966 roku.

G.fennahi

Łódzki Ogród Botaniczny 04.08.2018

G.fennahi.

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

Gr fennahi.

Łódzki Ogród Botaniczny 04.08.2018

Gr fennahi

Łódzki Ogród Botaniczny 04.08.2018

Bielsko - Biała 29.08.2014 Fot. Grzegorz Gierlasiński

Bielsko – Biała 29.08.2014 Fot. Grzegorz Gierlasiński

Łódzki Ogród Botaniczny In copula 2019 Fot. Włodek Wypych

  1. Liczebność. Nierzadka, miejscami bardzo liczna
  2. Biotop. Ogrody, parki, arboreta
  3. Wymiary. Długość ciała 8-9 mm
  4. Aktywność. Lipiec – listopad
  5. Lokalizacja. Śląskie, łódzkie; obecna prawdopodobnie w całym kraju. Bardzo liczna w ŁOB
  6. Pokarm. Soki różnych roślin. Larwy wysysają soki roślinne wyłącznie z azalii
  7. Podobne. Niepowtarzalna
  8. Uwagi. Przez wiele lat obarczano pisogłówkę  odpowiedzialnością za rozprzestrzenianie patogenicznego grzyba powodującego zamieranie pąków rododendronów. Aktualnie doczekała się ona rehabilitacji; bardzo prawdopodobne, że podejrzana jest niewinna
  9. Uwagi 2. Obserwację z B-B przeprowadził Grzegorz Gierlasiński
  10. Uwagi 3. Nimfę odnalazł Włodek Wypych
  11. G.fennahi w bazie BioMap
G.fennahi nymph

Łódzki Ogród Botaniczny – Sierpień 2019 Nimfa Fot. Włodek Wypych

Gr. fennahi.

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

Gr. fennahi

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

Grap. fennahi.

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

Graph fennahi

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

Graph. fennahi.

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

Graph. fennahi

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

graphocephala.

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

Graphocephala

Łódzki Ogród Botaniczny 06.08.2018

G fennahi

Łódzki Ogród Botaniczny 04.08.2018

3 thoughts on “Graphocephala fennahi – Pisogłówka różanecznikowa

  1. Dzięki. Wreszcie znalazłam opis. Bardzo ładny ten Piewik. Bywa u mnie na azalii bądź róży pojedynczy egzemplarz i to sporadycznie. Poza tym dość trudno go wypatrzyć.

Dodaj komentarz