Rudolf Virchow

Urodzony 13 października 1821 roku w Świdwinie (Polska, wówczas Prusy)

Niemiecki patolog, lekarz, historyk, archeolog, paleontolog i polityk o znaczących powiązaniach z Polską. To właśnie na terenie naszego kraju, podczas epidemii tyfusu na Śląsku, w wyniku bezpośrednich, naocznych obserwacji doszedł do wniosku, że aparat państwowy powinien wywiązywać się z obowiązku zadbania o choćby znośne warunki socjalno-bytowe najbiedniejszej warstwy danej społeczności. To podstawowy warunek utrzymania akceptowalnej kondycji zdrowotnej. Odtąd do końca życia, zwłaszcza jako polityk i socjalista, forsował postulaty o konieczności objęcia opieką materialną i zdrowotną ludzi o biednych i o najniższym statusie społecznym. Pisał że powinnością lekarza jest stawiać się w roli „naturalnego rzecznika ubogich”.

Jednak to nie współczucie sprawiło, że na stałe zapisał się w historii. W efekcie pracy na komórkach wysunął koncepcję o genezie większości chorób – wynikają one z niepożądanych zmian w zdrowych komórkach. Sformułował, a w zasadzie rozpropagował zasadę omnis cellula e cellula (każda komórka pochodzi od innej komórki). Leczył choroby ze świadomością, że ich przyczyną są zespoły takich samych lub zbliżonych funkcjonalnie komórek, czy wręcz jedna konkretna, wadliwa komórka – a nie samorództwo, zaburzenia płynów ustrojowych (wiodąca wówczas teoria humoralna) czy defekt ciała lub narządu per se. Choroba ma swe źródło w komórce. Stał się twórcą nowej dziedziny medycyny – patologii komórkowej. Prowadził badania nad nowotworami (opisał i nadał nazwę białaczce), układem odpornościowym, reumatyzmem, zatorami, zatorami, chorobami zakaźnymi – zwłaszcza nad gruźlicą. Nie dla sławy, czy pozycji lecz z pragnienia, aby leczyć jak jak najskuteczniej.

Wprowadził imperatyw zachowania higieny w placówkach medycznych; zalecał kontrolę czystości narzędzi, wody, mięsa i innych produktów spożywczych. Wprowadzony rygor wpłynął na zmniejszenie zagrożenia epidemiologicznego i sepsą.

Aktywnie wspierał kobiety w staraniach o dostępność nauki i pracy zawodowej z medycznym ukierunkowaniem. Organizował kursy dla pionierek – studentek medycyny. Zdecydowanie potępiał coraz bardziej agresywną i zyskującą uznanie propagandę forsującą przekonanie o niższej przynależności rasowej Żydów. Antysemityzm nazywał sprzecznym z wiedzą antropologiczną, z której wynika że ludzi należy oceniać jako indywidualne jednostki. Nie dożył apogeum nastrojów antyżydowskich – zmarł w 1902 roku.

Rudolf Virchow


13 października 1917 roku, Fatima – Cud Słońca

Zapyziała portugalska wioska została wybrana na miejsce znaku maryjnego zapowiedzianego przez trójkę pastuszków – Hiacyntę, Łucję i Franciszka. Boża Matka uznała, że tylko w ten sposób, publicznie eksponując nieziemskie moce, doprowadzi do nawrócenia Rosji i upadku rosnącego w siłę komunizmu. Jakim sposobem miałoby to zadziałać? Tajemnica wiary. Szczegółów operacji nie zdradziła, więc tym większa była ciekawość wiernych, którzy stawili się na miejsce w liczbie 70 tysięcy. Na powitanie Maryja zaserwował im oberwanie chmury; najwidoczniej przemoknięte i ubłocone owieczki bardziej zasługują na objawienia. Lecz kiedy nadszedł czas, chmury rozstąpiły się prezentując arenę zdarzeń. I oto Słońce poruszyło się. Najpierw nieznacznie, z pewną dozą nieśmiałości, a potem coraz to mocniej i mocniej. Zaczęło wirować, wciąż szybciej i szybciej. Nagle przybrało kształt srebrnego dysku wypełnionego równocześnie feerią barw, a jego tarcza okryła się przeźroczystym woalem. Snopy światłą objęły tłum. Przemoczone ubrania wyschły w mgnieniu oka. Następnie Słońce uwolniło się z firmamentu i zygzakiem ruszyło na ludzi. W ostatniej niemal chwili gwałtownie zahamowało, po czym wrzuciło wsteczny bieg i wróciło na swoje miejsce. Cudu doświadczyli wszyscy zebrani. Niektórzy wykonali ponoć fotografie. lecz o dziwo całkowicie nieudane i nieczytelne. Obecni dziennikarze natomaist zdjęć nie robili, bo jak później twierdzili, nie było czego fotografować. I tylko garstka niedowiarków pozbawionych łaski wiary pozostała ślepa –  patrzyli a nie widzieli. Podobnie zresztą jak cała resztą ludzkości – ci akurat byli na grzybach, a wtedy nie podnosi się wzroku.

Matka Boża Fatimska spełniła obietnicę. Rosja mogła oficjalnie zacząć świętować powrót na drogę prowadzącą do pokoju w Chrystusie. Cuda nie są ograniczone terminem ważności, wiec nie mam pojęcia czemu jest dziś traktowana jako potencjalne źródło zagrożenia. Także i w naszym kraju, objętym na dodatek patronatem  i opieką wielu matek bożych (długo by wyliczać), a także najbardziej znanego z maryjnych synów. Spokojnie, ten problem został rozwiązany raz a dobrze.

Cud Słońca – wizualizacja



12 października

14 października

Dodaj komentarz