Steven Pinker

Urodzony 18 września 1954 roku w Montrealu

Tradycyjna freudowska psychologia, której wytyczne po dziś dzień nagminnie stosowane są przez psychoterapeutów choćby poprzez nadawanie niezasłużenie ważkiej roli wpływom rodzicielskim i traumom z okresu dzieciństwa, więcej ma wspólnego z jałowym pocieszaniem dobrym słowem przez życzliwą sąsiadkę, aniżeli ze skuteczną metodą leczenia. Przeciętny psychoterapeuta to być może najbardziej przeceniany zawód świata. Psychologia nie jest jednak stracona, jeśli oprzeć ją na solidnych, rzetelnych fundamentach. Spośród tych wszystkich, którzy rozumieli konieczność wprowadzenia nowych paradygmatów, Steven Pinker stał się najbardziej opiniotwórczy i wpływowy. Rozpropagował dwa nowe nurty – psychologię poznawczą opartą na wiedzy o mózgu oraz psychologie ewolucyjną czerpiącą z wiedzy o naszym genetycznym dziedzictwie i o podstawowej zasadzie ewolucyjnej – motywacje osobnika stymulowane są nadrzędnym interesem genów, które powinien przekazać.

Wnioski płynące z pogłębiania tych dwóch nowych nurtów nie ograniczają się rzecz jasna do działań klinicznych. W ujęciu holistycznym stają się wręcz fundamentalne, bo odnoszą się do ludzkiej natury i kultury, które notabene nie mogą już być postrzegane jako dwie przeciwstawne strategie, lecz jako ściśle powiązane, koherentne i wynikające z siebie. Steven Pinker odrzucił z perspektywy ewolucyjnej mity:

  • szlachetnego dzikusa – człowiek bez względu na pochodzenie nie jest dobry z natury i nie dąży do harmonii z przyrodą – wręcz przeciwnie, zazwyczaj ją eksploruje do granic możliwości technologicznych i niszczy
  • tabula rasa – człowiek nie może działać i rozwijać się w oderwaniu od wrodzonych instynktów i predyspozycji (w tym ograniczeń wynikających z płci). Nie jest czystą kartą, którą może zapisać w dowolny sposób. Jest określony poprzez odziedziczalność cech fenotypowych. Zatem równouprawnienie jest jak najbardziej wskazane na poziomie praw, lecz nie obowiązków
  • ducha w maszynie – za emocje i tzw. duchowość, którą wszyscy odczuwamy odpowiedzialne są procesy chemiczne zachodzące w mózgu. Ich podłoże jest jak najbardziej materialne, a dusza postrzegana na religijna modłę nie istnieje

Niektóre ze złotych myśli Stevena Pinkera

Wiemy już, że rzekomo niematerialną duszę można przeciąć nożem, zmienić za pomocą substancji chemicznych, pobudzić lub zatrzymać prądem elektrycznym, a także zgasić silnym uderzeniem lub niedoborem tlenu.

Czym jest postęp? Można by sądzić, że to kwestia tak subiektywna i uwarunkowana kulturowo, iż nigdy nie znajdzie jednoznacznej odpowiedzi. W rzeczywistości jednak jest to jedno z pytań, na które najłatwiej odpowiedzieć. Większość ludzi zgadza się, że życie jest lepsze od śmierci. Zdrowie – od choroby. Pożywienie – od głodu. Dostatek – od ubóstwa. Pokój – od wojny. Bezpieczeństwo – od zagrożenia. Wolność – od tyranii. Równe prawa – od uprzedzeń i dyskryminacji. Umiejętność czytania i pisania – od analfabetyzmu. Wiedza – od niewiedzy. Inteligencja – od tępoty. Szczęście – od nieszczęścia. Możliwość cieszenia się życiem rodzinnym, przyjaciółmi, kulturą i przyrodą – od mozolnej harówki i monotonii. Wszystkie te rzeczy można zmierzyć. Jeśli z biegiem czasu ich poziom wzrósł, mamy do czynienia z postępem.

Dlaczego rozprzestrzenianie się idei i przemieszczanie się ludzi miałoby prowadzić do reform ograniczających przemoc? Istnieje tu kilka mechanizmów. Najbardziej oczywistym jest obalanie mitów wynikających z niewiedzy i przesądów. Społeczeństwo utrzymujące wzajemne kontakty i wykształcone – przynajmniej w ujęciu ogólnym i w dłuższej perspektywie – nieuchronnie wyzbywa się szkodliwych przekonań, takich jak poglądy, iż przedstawiciele innych ras i grup etnicznych są z natury chciwi lub podstępni; że za niepowodzenia gospodarcze i militarne odpowiada zdrada mniejszości etnicznych; że kobietom nie przeszkadza gwałt; że dzieci trzeba bić, aby nauczyć je zasad życia społecznego; że homoseksualizm to wybór wpisujący się w moralnie zdegenerowany styl życia; czy też że zwierzęta nie odczuwają bólu. Niedawne obalenie przekonań, które zachęcają do przemocy lub ją legitymizują, przywodzi na myśl słynne słowa Woltera: „Ci, którzy potrafią sprawić, że uwierzysz w niedorzeczności, potrafią też skłonić cię do popełnienia zbrodni”.

Tak jak plany budowlane niekoniecznie zakładają wznoszenie niebieskich budynków, tak samolubne geny niekoniecznie determinują powstanie samolubnych organizmów. Jak się przekonamy, czasem najbardziej samolubnym posunięciem genu jest zbudowanie bezinteresownego mózgu. Geny to sztuka w sztuce, a nie wewnętrzny monolog aktorów.

Podważając czyjeś przekonania, uderzasz w jego godność, pozycję i poczucie siły. A jeśli przekonania te opierają się wyłącznie na wierze, są one z natury niezwykle kruche. Nikt nie oburza się na przekonanie, że kamienie spadają w dół, a nie w górę, ponieważ każdy zdrowy na umyśle człowiek może to dostrzec na własne oczy. Inaczej rzecz się ma z wiarą w to, że ludzie rodzą się z grzechem pierworodnym, że Bóg istnieje w trzech osobach czy że Ali jest – zaraz po Mahomecie – człowiekiem najbardziej natchnionym przez Boga. Gdy ludzie budują swoje życie wokół takich przekonań, a następnie dowiadują się o istnieniu osób, które świetnie radzą sobie bez nich – lub, co gorsza, wiarygodnie je podważają – narażają się na ryzyko wyjścia na głupców. Ponieważ przekonań opartych na wierze nie da się obronić poprzez przekonanie sceptyków o ich prawdziwości, osoby wierzące często reagują na brak wiary gniewem i mogą próbować wyeliminować to, co postrzegają jako zniewagę wobec wszystkiego, co nadaje sens ich życiu.

To naturalne, by sądzić, że istoty żywe muszą być dziełem projektanta. Jednak równie naturalne było niegdyś przekonanie, że to Słońce krąży wokół Ziemi. Przełamywanie naiwnych wyobrażeń, by zrozumieć, jak naprawdę funkcjonuje świat, należy do najważniejszych zadań ludzkości.

Steven Pinker



17 września

19 września

 

One thought on “Steven Pinker

  1. Właściwie to chyba każdy gatunek stara się eksploatować przyrodę do granic swoich możliwości, ale podlegają wielu czynnikom ograniczającym. Faktem jest, że ludzi powinno być bardzo mało, żeby jej nie zniszczyć, inaczej nasz gatunek długo nie przetrwa.

Zostaw odpowiedź