Hydrophilus aterrimus – Kałużnica czarna

Hydrophilidae – Kałużnicowate
Ciało gładkie, lśniące, brązowe lub czarne, niekiedy z zielonkawym połyskiem. Spód odwłoka równomiernie wypukły; zapiersie z długim, skierowanym ku tyłowi kolcem. Doskonale pływa i lata.

H aterrimus

Podule koło Łasku 20.08 2012 Fot. Jacek Nowak

H.aterrimus

Podule koło Łasku 20.08 2012 Fot. Jacek Nowak

  1. Liczebność. Szeroko rozsiedlona i miejscami nierzadka VU
  2. Biotop. Bujnie zarośnięte, płytkie i czyste zbiorniki z wodą stojącą; chętnie stawy
  3. Wymiary. Długość ciała 32-43 mm
  4. Aktywność. Od wczesnej wiosny do jesieni; zimuje imago
  5. Lokalizacja. Łódzkie, mazowieckie
  6. Pokarm. Imagines żywią się roślinami wodnymi i glonami, okazjonalnie żerują na padlinie. Dorastające do 70 mm. krępe larwy są drapieżne i żarłoczne; polują w wodzie i na brzegu. Zdobycz to głównie ślimaki wodne, w tym błotniarki
  7. Podobne. Zauważalnie większa i znacznie rzadsza kałużnica czarnozielona Hydrophilus piceus – w celu identyfikacji należy obejrzeć spód odwłoka, który różni się podłużnym, spadzistym żeberkiem (kantem) po środku. Kałużniki z rodzaju Hydrochara są znacznie mniejsze i mają płaski spód odwłoka
  8. Uwagi. Autorzy obserwacji – Marek W.Kozłowski Jacek Nowak
  9. H.aterrimus w bazie BioMap

Larwa Hydrophilus sp. pozyskana do awaryjnych obserwacji z zastoiskowej sadzawki z terenów zalewowych

Tereny zalewowe Wisły koło Konstancina 15.07.2019 Przedostatnie (L2) stadium larwalne Fot. Marek W.Kozłowski

Ostatnie (L3) stadium larwalne zaraz po wylince Fot. Marek W.Kozłowski

Stadium L3 juz wybarwione Fot. Marek W.Kozłowski

Głowa L2 z niesymetrycznymi żuwaczkami ułatwiającymi wyżeranie      prawoskrętnych ślimaków Fot. Marek W.Kozłowski

Spodnia strona głowy L3 Fot. Marek W.Kozłowski

Zakończenie odwłoka z zielonymi (fotosyntezujące symbioty?) przydatkami odwłokowymi Fot. Marek W.Kozłowski

Muszla młodej moczarki z wyjedzoną przez larwę zawartością Fot. Marek W.Kozłowski


avidal

2 thoughts on “Hydrophilus aterrimus – Kałużnica czarna

  1. Widziałam ją na plaży w Kołobrzegu, leżała na pleckach nad brzegiem morza, cała mokra i przebierała żałośnie nogami w powietrzu. Chwyciła mocno podany patyk i została przeniesiona na trawę. Chyba pomyliła morze z jeziorem. Mam nadzieję, że po wyschnięciu doszła do siebie. Miała jakieś 4,5 długości, spore bydlę, obok wałkarza lipczyka największe jakie widziałam w naturze. Pozdrawiam.

  2. Z perspektywy innych bezkręgowców wodnych to straszliwy potwór.
    Ma fart, ze trafiła na Ciebie. Większość ludzi pewnie by ją rozdeptała, a w najlepszym wypadku zostawiła sama sobie.

Leave a Reply