Megachile ligniseca – Miesierka łysawa

Megachilidae – Miesierkowate
Bardzo ładna, wilgociolubna miesierka pojawiająca się już pod koniec maja. Przepaski na odwłoku mało wyraziste. Szczoteczka brzuszna samicy przeważnie jest bladożółta z przodu, dalej nieco ciemniejsza złotawa, a na 2 ostatnich segmentach czarna, nieraz z domieszką jasnych włosków, a czasami czarne włoski są tylko na końcu ostatniego segmentu.. Przednie stopy samców nierozszerzone. Jak u wszystkich miesierek na skrzydle dwie komórki kubitalne.

Widzew 26.05.2011

Widzew 26.05.2011

Widzew 26.05.2011

Widzew 26.05.2011

Widzew 26.05.2011

Widzew 26.05.2011

  1. Liczebność. Niezbyt pospolita
  2. Środowisko. Głównie wilgotne łąki, mokradła, skraje lasów
  3. Wymiary. Samica 14-16 mm. Samiec 10-14 mm
  4. Czas lotu. Koniec maja – sierpień
  5. Lokalizacja. Widzewskie łąki
  6. Pokarm. Pyłek i nektar z różnych kwiatów, najczęściej z rodziny bobowatych, złożonych i jasnotowatych
  7. Podobne. Inne miesierki, choćby Megachile centuncularis
  8. Uwagi. Pasożytem gniazdowym jest ścieska Coelioxys alata
  9. Uwagi 2. Pomocy przy oznaczeniu udzielili Darecki ( który podał również cechy diagnostyczne ) i Jacek Wendzonka



Miesierka ze wschodu kraju oznaczona przez Dareckiego

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Okuninka 24.07.2015

Zagacie 02.08.2015

Zagacie 02.08.2015

Zagacie 02.08.2015

Zagacie 02.08.2015

 

 

40 thoughts on “Megachile ligniseca – Miesierka łysawa

  1. Choćby przez brak szczoteczki brzusznej. Te tutaj osobniki ktoś oznaczał. Chyba Jacek, nie mam pewności. W każdym razie ktoś wiarygodny.

  2. Jesteś pewien, że M. ligniseca ma jednobarwną szczoteczkę brzuszną? Z moich informacji wynika, że ma dwubarwną i przez to trudno ją odróżnić od M. lagopoda, willoughbiella i maritima. Z tego co wiem z gatunków które osiągają rozmiary większe niż M. centuncularis tylko M. ericetorum i M. nigriventris mają jednobarwna szczoteczkę, z tym że M. nigriventris, jak nazwa wskazuje, ma czarną. Ponoć zdarzają się wyjątki bo niektóre gatunki cechują się zmiennością ubarwienia.

  3. Jak na razie nie doszukałem się potwierdzenia Twoich obserwacji – w kilku źródłach piszą o białawej szczoteczce brzusznej. Co nie znaczy, że nie masz racji – opisy są dosyć nieprecyzyjne. Chyba należy zajrzeć do klucza do Megachilidae…

  4. Białawą to wiem, że mają gatunki z podrodzaju Eutricharaea(M. rotundata/apicalis/leachella/pilidens). A te większe z dwubarwną szczoteczką, do których ponoć należy też M. ligniseca, wg niektórych żródeł mają trójbarwną, tzn z przodu jasnożółtą albo białawą, na środku czerwoną, a na końcu czarną. W każdym razie M. ligniseca na pewno jest bliżej spokrewniona z M. centuncularis (bo należy do tego samego podrodzaju, czyli Megachile sensu stricto), niż M. willoughbiella/maritima/lagopoda, które należą do podrodzaju Xanthosarus. Przy okazji – ostatnio po raz pierwszy udało mi się podejrzeć miesierki w trakcie kopulacji( na łopianie). 🙂 Był to któryś z tych większych gatunków( ok.14 mm dł.) z dwubarwną szczoteczką) ale samiec był szary, a nie rudy jak ten na tych fotkach. Po rozdzieleniu samica siadała na kwiatach łopianu z odwłokiem mocno wygiętym do góry i do przodu. Zaś na kwiatach ostów kilka razy, w tym i w zeszłym roku, zaobserwowałem samicę( chyba tego samego gatunku), która „przegoniła” trzmiela z kwiatu. Gdy trzmiel(nawet wyraźnie od niej większy) przyleciał na kwiat, na którym odżywiała się miesierka, ta szarpnęła go żuwaczkami za nogę tak że od razu odleciał. Nie wykazywała agresywnego zachowania na widok innych owadów, np bielinków, poza unoszeniem odwłoka. Żałuję tylko że nie moglem takiej sceny uwiecznić na fotce, albo najlepiej na filmiku.

  5. Hm.. Jeżeli to nie samiec M. ligniseca tylko któryś z gatunków z podrodzaju Xanthosarus to możesz umieścić te fotki z opisem Megachile spp. razem z tamtą fotką samicy z kawałkiem liścia, ale adnotacja odnośnie podrodzaju nie jest moim zdaniem potrzebna, wystarczyłby podpis że to samiec. Bo różnice między poszczególnymi podrodzajami są przeważnie raczej subtelne. Jak masz jeszcze jakies fotki niezidentyfikowanych miesierek to też byś mogł je tu wykorzystać. Chyba że Jacek Wendzonka zidentyfikowałby ten gatunek bez wątów to wtedy daj opis z pełną nazwą gatunkową.

  6. Chyba tak zrobię – w przyszłym tygodniu; na weekend wyjeżdżam w teren do Przedborskiego PK. A jeśli uda ci się któregoś z osobników zidentyfikować, pewnie dasz znać

  7. Wygląda na to, że to M. ligniseca bo samce Xanthosarusów mają wyraźnie rozszerzone przednie stopy. Ta miesierka co ją regularnie widuję u siebie na ostach i niedawno też na łopianie to też ligniseca. Samiec, kopulując z samicą, zdradził jej przynależność gatunkową bo nie miał rozszerzonych przednich stóp ani tylnych goleni. Różnił się od tego tutaj ubarwieniem bo był szary, niepozorny. Nie wiem z czego taka zmienność wynika. Nie jestem pewien czy samiec na ostatniej fotce to też ligniseca. Szczoteczka brzuszna samicy przeważnie jest bladożółta z przodu, dalej nieco ciemniejsza złotawa, a na 2 ostatnich segmentach czarna, nieraz z domieszką jasnych włosków, a czasami czarne włoski są tylko na końcu ostatniego segmentu.

  8. Fajnie, że zdołałeś dojść do konstruktywnych wniosków. Podane cechy wykorzystam w opisie, a ostatnią fotkę usunę. Właściwie, to mógłbyś coś napisać do mnie na e-maila ( avidal@o2.pl ) , abym mógł przesłać fotki miesierek do oceny. Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko.

  9. Dostałeś mój mail? Jak nie to ja pewnie coś źle wysłałem. Nie ogarniam outlooka zbytnio. Może mógłbyś tutaj wrzucić te fotki miesierek to bym coś o nich naskrobał, ale to w środę bo jutro mnie nie ma.

  10. Wiadomość nie doszła, albo ją przeoczyłem i usunąłem. Chwilowo mam ograniczony dostęp do swoich plików. Dopiero w weekend wstawię fotki miesierek. Jeśli zechcesz, rzucisz okiem.
    Pozdrawiam
    Rafał

  11. Okazało się, że po przeprowadzce nie mogę odnaleźć znacznej części plików. Jak na razie mam tylko fotki miesierki z Okuninki ( Lubelskie ). Jeśli odnajdę pozostałe, też je wstawię.

  12. No ładne te fotki 🙂 To M. ligniseca. W porównaniu z podobnymi naszymi gatunkami, czyli M. willoughbiella/maritima/lagopoda, ma nieco węższe(zwłaszcza tylne) nogi, co szczególnie widać na goleniach i nadstopiach i trochę inny kształt pygidium bo widoczne z profilu jest bardziej wklęsłe i stromo opadające. Poza tym włoski na pygidium ma przylegające a nie odstające, tak że ich właściwie nie widać. Jasne przepaski na tergitach odwłokowych ma przerwane, co jest typowe dla M. ligniseca, choć zdarza się, że ostatnia przepaska jest nieprzerwana. U mnie na Dolnym Śląsku to 1 z najczęściej widywanych przeze mnie gatunków miesierek(obok M. versicolor i M. centuncularis). Te fotki z pewnością znacznie wzbogacą stronkę opisującą M. ligniseca 🙂

  13. Fotki jak fotki – ale Twój opis na pewno. Nie znalazłem jak dotąd pozostałych sfotografowanych w ciągu sezonu miesierek. Żałuję, bo było ich trochę.
    Dziękuję za oznaczenie.

  14. To też M. ligniseca. W trakcie zbierania pyłku – na 1szej fotce widać jak przyczepia tylna nogą pyłek do szczoteczki brzusznej. A patrzyłem do klucza do oznaczania Megachilidae (z 2001 roku) i o M nigriventris jest tam napisane, że okres pojawu ma czerwiec-sierpień, i że w Polsce podawana z Pienin, Tatr i Beskidu Śląskiego. Ja za to z ręką na sercu mogę powiedzieć, że pojawia się już w maju bo sam ją widziałem w połowie maja 2009. Przedgórze Sudeckie – Ślężański Park Krajobrazowy. To na pewno był ten gatunek bo szczoteczkę brzuszną miała całkowicie czarną. Żałuję, że nie mam dowodu rzeczowego w postaci fotek, jedynie te 2 zasuszone kawałki liścia klonu, które upuściła w locie. Powodzenia w szukaniu pozostałych fotek.

  15. Nie znalazłeś może jeszcze jakichś swoich nowych fotek miesierek? Rozpoznałem miesierki w tej książce „Owady Polski” i nawet wydrukowałem sobie klucz do oznaczania Megachilidae żeby się trochę w tym podszkolić 😉

  16. No to nieźle. Wydobyłem fotki z 2014 roku. Niestety, są nieostre. Mimo to możesz spróbować – mnie wyglądają na M.rotundata. Biotop to przytorza o wapiennym podłożu na Widzewie z szeroką paletą kwitnących roślin zielnych.

  17. Ja bym postawił na M. maritima. Kształt twarzy i jej rude owłosienie nie pasuje do rotundata. Jeśli nie sprawi Ci to kłopotu to zasięgnij opinii Jacka Wendzonki bo ja tym razem nie mam 100% pewności ale myślę że to maritima. W książce „Owady Polski” ta z kawałkiem liścia to na pewno M. maritima, szkoda że ta ma pyłek na szczoteczce bo nie widać jej ubarwienia. Ta nie ma jasnego filcowego owłosienia na pygidium, charakterystycznego dla tego gatunku, ale to cecha zmienna i zdarza się że nie występuje.

  18. Chyba nie będę pytał, tylko przyjmę Twoją opinię za miarodajną. Ja tylko strzelałem, nawet nie oglądałem żadnych fotografii M.rotundata. Do klucza też nie zaglądałem.

  19. Przy M. maritima nie można pisać komentarzy to napiszę tutaj. To musi być M. maritima, teraz już jestem pewien; niech mnie piorun strzeli jeśli się mylę 😉 To prawda, że najbardziej podobna do niej jest M. lagopoda, ale różni się od niej czymś jeszcze. W kluczu o tym nie ma, ani nigdzie o tym nie przeczytałem ( i wątpię czy gdziekolwiek jest o tym jakaś wzmianka), tylko sam dostrzegłem oglądając fotki i je porównując. Otóż M. maritima, jako jedyna z dużych miesierek ma rozjaśnione oczy, częściowo zielonkawe i błyszczące, a M. lagopoda ma całkowicie czarne. No i M. maritima ma z przodu jaśniejszą szczoteczkę brzuszną – białawą. Twoje fotki są ok; widać ząbki na żuwaczkach. Do rozpoznania właściwie wystarczyłaby nawet tylko ta pierwsza fotka – ujęcie z przodu. Jak masz jeszcze jakieś fotki miesierek to dawaj, ich rozpoznawanie dla mnie to frajda 🙂 mogą być też murarki, ale najlepiej samice. Nie ukrywam, że Megachilidae to moja ulubiona rodzina pszczół.

  20. Zapomniałem dodać, że mam na myśli oczy samic, bo samce M. willoughbiella też mają takie jasne. A u M. lagopoda nawet samce mają całe czarne. Czasem własna spostrzegawczość bardziej się przydaje niż fachowy klucz do oznaczania 😉

  21. Uzupełniłem opis o Twoje uwagi. Nie wiem, dlaczego nie można umieszczać komentarzy w nowo dodanych opisach gatunkowych. Przypuszczalnie wiąże się to z ostatnią aktualizacją WordPress, jaka miała miejsce kilka dni temu. Zawsze po tego typu działaniach pojawiają się drobne problemy, lub niedogodności; zwykle są one dostrzegalne tylko przez administratora strony. Tym razem usterka dotyczy dodawania komentarzy. Być może wkrótce zostanie to poprawione.
    Megachilidae już nie mam niestety żadnych fotek. Wstawiam zamiast tego jakąś inną pszczółkę, której nie mogę rozgryźć. Tobie prędzej się to uda

    • Avidal, Ty wszystkie opisy gatunkowe umieszczasz na stronach, nie w normalnych wpisach, prawda? Jeśli tak, wytłumaczenie problemu jest proste. Ostatnio strony mają domyślnie odptaszkowaną możliwość komentowania (jest to w edycji każdej strony na dole). Wystarczy zaptaszkować i okienko komentarzy się pokaże.

  22. Dopiero teraz mam czas żeby napisać dłuższy komentarz. Z pszczołami jest taki problem, że one mają tendencję do łysienia, co utrudnia ich rozpoznawanie. I tu właśnie tkwi wyjaśnienie zagadki mojego „tajemniczego” smuklika bez przepasek włoskowych na tergitach, którego opisałem Ci kilka miesięcy temu. Z naszych Halictidae tylko H. quadricinctus i sexcinctus osiągają dł. ciała 16 mm, więc to musiał być 1 z nich, ale taki który tak wyłysiał, że po przepaskach nie było nawet śladu. A przepaski to przecież 1 z cech diagnostycznych, nie tylko smuklików. Inny przykład: jak masz tą książkę „Owady Polski” to tam są koło siebie 3 fotki Dasypoda sp. Porównaj ich wygląd. Ta kopiąca norkę ma wyraźne białe przepaski na odwłoku, ta na większej fotce ma te przepaski częściowo starte, a u tej obładowanej pyłkiem w ogóle ich nie widać a jej tułów jest na grzbiecie łysy jak kolano i się błyszczy. Można by pomyśleć, że to różne gatunki, ale to prawdopodobnie 1 i ten sam gatunek, tylko w różnym wieku. Być może to łysienie u pszczół jest spowodowane nie tylko ich wiekiem ale też np. warunkami środowiskowymi- wilgotnością, suszą itd.; sam nie wiem. Nie mogłeś rozgryźć tej pszczoły bo pewnie nie wziąłeś pod uwagę tego o czym właśnie napisałem. To samica Andrena fulva, najprawdopodobniej u kresu swojego życia. Zaskoczyłem Cię? 😉 Dla mnie zaskakujący był widok Halictusa bez przepasek odłokowych. Taka zmienność może zniechęcać do zabawy w rozpoznawanie pszczół.

  23. Teraz widzę, że to fulva – wcześniej nawet przez myśl mi nie przeszła. I to mimo tego, że podejrzewałem pszczolinkę ( 3 Cu w przednim skrzydle ). Już ją przenoszę w należne jej miejsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s