Carl Sagan

Urodzony 9 listopada 1934 roku w Nowym Jorku

Jako kilkuletni chłopiec wyczytał w bibliotece, że gwiazdy widoczne nocami na nieboskłonie to inne, bardzo odległe słońca. To odkrycie zawładnęło umysłem Sagana i wzbudziło w nim fascynację kosmosem i jego tajemnicami. Fascynacji tej nie porzucił do końca życia. Wiele lat później, już jako astrobiolog, uczestniczył w pracach nad wystrzeliwaniem sond kosmicznych Voyager, Viking, Mariner i Galileo. Brał udział w rozwijaniu programu SETI, poszukującym radiowych oznak życia we Wszechświecie. Kiedy na konferencji prasowej zdawał relację z efektów misji dwóch sond Viking, które przysłały wiele danych o Marsie, ze zdziwieniem zauważył, ze zebrani na sali dziennikarze mają to gdzieś i tylko czekają na koniec. Nie mógł tego pojąć – w jego przekonaniu przekazywał cenne i ciekawe informacje dotyczące innej planety. Jak mogło to kogokolwiek nudzić?

Trzeba było działać. Ukazać ludziom piękno Wszechświata. Piękno nauki. Od tej chwili przestał być tylko naukowcem, stał się również popularyzatorem. I to piekielnie dobrym. Zaczął pisać kolejne książki łączące wiedzę z wyobraźnią. W 1978 został laureatem Nagrody Pulitzera za Rajskie smoki. Drugą opcją stała się emisja telewizyjnego serialu dokumentalnego. Kosmos został wyemitowany w co najmniej 60 krajach i uczynił z niego najbardziej medialnego naukowca na świecie. Stał się osobowością telewizyjną często i chętnie zapraszaną do licznych programów. Chyba nie było Amerykanina, który nie kojarzyłby jego osoby. Sławę wykorzystywał do promowania nauki, ale też do krytyki wyścigu zbrojeń, oraz do rozrzutnego i bezrefleksyjnego gospodarowania zasobami naturalnymi – już wtedy, w latach 70-tych i 80-tych, przestrzegał przed katastrofą ekologiczną.

Swoją jedyną powieść sci-fi wydał w roku 1985. Dwanaście lat później na wielki ekran przeniósł ją Robert Zemeckis (ten od Powrotu do przyszłości), a rolę doktor Ellie Arroway powierzył wspaniałej Jodie Foster. Film odniósł ogromny sukces i uważany jest za jeden z najlepszych i najpiękniejszych filmów poruszających tematykę życia pozaziemskiego. Do dziś zachował grono fanów – ja sam do niego należę. Znacie zapewne przynajmniej to jedno, zawarte w nim zdanie: Wszechświat jest dość sporym miejscem. Jeśli jesteśmy tylko my, to wydaje się straszliwym marnotrawstwem przestrzeni.

Carl Sagan miał trzy żony i wszystkie były naukowczyniami. Pierwsza to słynna Lynn Margulis, która opracowała koncepcję endosymbiozy (prastara fuzja dwóch organizmów jednokomórkowych, z których wchłonięta komórka utraciła autonomię i stała się organellum komórkowym – mitochondrium lub chloroplastem). Ostatnia i tak naprawdę jedyna wybranka jego serca nazywała się Ann Druyan. Stanowili parę przez 20 lat. Trzymała go za rękę, kiedy umierał. Jak wyznała w epilogu do ostatniej książki męża (Miliardy, milardy), miał on pełną świadomość ostatnich chwil. Zniósł je z godnością, bez żalu czy złości. Zaprzeczyła stanowczo licznym plotkom, że u kresu nawrócił się religijnie. Przeciwnie – pozostał wierny swoim przekonaniom. Mój mąż nie chciał wierzyć – on chciał wiedzieć.

Carl Sagan i Ann Druyan


8 listopada

10 listopada


Dodaj komentarz