Craig Venter

Urodzony 14 października 1946 roku w Salt Lake City

Biolog, biotechnolog, twórca sztucznego życia. W latach 90-tych ruszył ambitny, wówczas bardzo kosztowny Human Genome Project, którego celem było zsekwencjonowanie ludzkiego genomu. Venter należał do jego entuzjastów, lecz irytował go wolny postęp przedsięwzięcia. I postanowił wziąć sprawę we własne ręce. Na początek, niejako w ramach treningu, dokonał pierwszego w historii nauki całkowitego zsekwencjonowania genomu organizmu żywego – bakterii Haemophilus influenzae. Nie udało mu się wyprzedzić projektu rządowego, lecz dysponując wielokrotnie mniejszym budżetem i znacznie skromniejszym zespołem dorównał mu kroku. Wstępny szkic sekwencji ludzkiego genomu oba projekty ogłosiły w tym samym, dwutysięcznym roku. 9 lat później doceniono jego wkład i prezydent Obama przyznał mu Narodowy Medal Nauki.

Jednak Venter dopiero się rozkręcał. Największe dzieło jego życia ujrzało światło dzienne w 2010 roku. Bakterii Mycoplasma mycoides, pozbawionej wcześniej własnego DNA, wszczepił genom wygenerowany cyfrowo. Zawierał 1 077 947 par zasad i przejął sterowanie komórka bakteryjną, która zaczęła się prawidłowo dzielić, metabolizować i wytwarzać białka. Aby zapobiec posądzeniom o oszustwo, wprowadził do kodu specyficzne znaki wodne – w tym 3 cytaty Richarda Feynmana (np. Czego nie potrafię stworzyć, tego nie rozumiem) i adres mailowy jednego z działów swojej firmy. Bakteryjną hybrydę biologicznego ciała i syntetycznego oprogramowania nazwał imieniem Synthia. Stworzył organizm w pełni sterowany wg przepisu skonstruowanego w komputerze i wyprodukowanego chemicznie w laboratorium. Synthia nie miała rodziców, nie miała przodków; nie była też klonem innej bakterii. Była pierwszą tego imienia, jak napisałby George R.R. Martin. Okazało się, że życie wcale nie zawiera w sobie jakiejś magicznej, niematerialnej siły witalnej spływającej z boskiego nadania. Jest owocem natury. Można je stworzyć od podstaw bez posiadania nadprzyrodzonych mocy, używając samodzielnie opracowanego przepisu na życie i przekształcenia cyfrowej informacji w materialny łańcuch genetyczny, umiejętnie posługując się procesami chemicznymi.

Kolejny krok polegał na sprawdzeniu, jak minimalistyczna może być informacja genetyczna, aby pozostać funkcjonalnym przepisem. DNA Synthii zredukowano do zaledwie 531 560 par zasad i 473 genów. W naturze nie ma drugiego takiego, samoreplikującego organizmu o tak skromnym genomie (wirusy można uczciwie uznać za żywe, lecz one nie potrafią replikować się autonomicznie). Rozpoznano też ekspresję znacznej części genów, lecz roli 149 z nich, a więc niemal 20%, nie udało się określić. Ich funkcja pozostała nieznana, przy czym każda próba ich eliminacji z genomu kończyła się tak samo – śmiercią bakterii. Dlaczego? Nie wiadomo. W nauce odpowiedzi rodzą kolejne pytania, które czasem bywają od tych odpowiedzi jeszcze ciekawsze.

Craig Venter



13 października

15 października

2 thoughts on “Craig Venter”

  1. Zsyntetyzował w pełni funkcjonalne, kompletne DNA. Bakteria-biorca to półsyntetyczny organizm, który nie miał precedensu w naturze. W tym sensie stworzył nową jakość. Oczywiście interpretacja zależy od przyjętych kryteriów. Jeśli warunkiem ma być zaprojektowanie organizmu bez jakiegoklowiek korzystania z istniejącej naturalnej bazy, to faktycznie póki co wszystko co robimy jest tylko manipulacją genetyczną.

    Natomiast zgodzę się, że nie stworzył życia od podstaw. Wykorzystał DNA wykreowane przez naturę. Składowe części już istniały. Ale nigdy w tej konkretnej konfiguracji.

    Zdaję sobie sprawę, że obecnie syntetyzowanie DNA to rutyna i to stosunkowo tania. Zatem to osiągnięcie z pewnością blednie oceniane z dzisiejszej perspektywy.

Dodaj komentarz