Vespidae – Osowate
Znany tez jako szerszeń żółtonogi (co nie do końca odpowiada realiom), oraz szerszeń azjatycki (nazwa zarezerwowana dla Vespa mandarinia). Głowa z wierzchu czarna, żółta lub czerwonobrązowa; nadustek, policzki i żuwaczki są żółte. Najbardziej znany podgatunek Vespa velutina nigrithorax – ten, która dotarł do Europy i pierwotnie pochodzi z Chin – charakteryzuje się czarnym tułowiem i w znacznej mierze czarnym odwłokiem z wąską, żółtą przepaską poprzeczną na tylnej krawędzi pierwszego tergitu oraz żółtym tergitem 4 (dwie rozległe, żółte plamy zajmują niemal cała powierzchnię tego tergitu); wierzchołek odwłoka rdzawobrązowy. Populacje z południowo-wschodniej Azji różnią się m.in. żółtym lub czerwonobrązowym scutum i jaśniejszymi goleniami. U wszystkich podgatunków (których wyróżnia się aż 11) i form barwnych wszystkie człony stóp są żółte. Czułki z wierzchu czarne, od spodu ciemnobrązowe.
- Zasięg. Południowo-wschodnia Azja, Daleki Wschód, Półwysep Indyjski, Sri Lanka, Bhutan, Nepal, Pakistan, Tadżykistan, oraz zachodnia i południowa Europa
- Siedlisko. Parki, lasy, ogrody, łąki, tereny ruderalne, osiedla. Gniazduje wysoko na drzewach, znacznie rzadziej nisko wśród roślinności zielnej (to zwykle pierwsze gniazdo nowej królowej, które po zwiększeniu się populacji robotnic zostaje przeniesione w konary drzew)
- Wymiary. Długość ciała królowej do 30 mm. Robotnice o długości ciała 19-30 mm. Samce dorastają do 24 mm
- Aktywność. Zależna od lokalizacji – w regionach tropikalnych cały rok, w chłodniejszym klimacie od wiosny do późnej jesieni. Jeśli dochodzi do zimowania, hibernują królowe, które wybudzają się już w marcu
- Lokalizacja. Belgia, Francja (we Francji i w Europie od 2005 roku). W Polsce nie występuje – najbliższe stanowisko w Niemczech
- Pokarm. Nektar, pyłek, przejrzałe owoce, soki roślinne, spadź, owady. Larwy entomofagiczne
- Podobne. Podgatunek występujący w Europie i na Dalekim Wschodzie łatwy do identyfikacji
- Uwagi. Gatunek bardzo agresywny tylko w sąsiedztwie gniazda – strażnicy nie tylko odpędzają intruza, ale zwykle także kontynuują atak w pogoni za nim. Poza gniazdem nieagresywny w stosunku do ludzi. Skutki użądlenia są porównywalne z Vespa crabro – pojedyncze użądlenie nie stanowi zagrożenia dla życia i zdrowia nie uczulonej osoby. Wbrew stale powtarzającym się doniesieniom medialnym i przekazom rzekomych obserwatorów (zwłaszcza uprzedzonych pszczelarzy) nie jest groźniejszy od naszego szerszenia i ewentualna ekspansja w naszym kraju nie powinna nieść ze sobą zagrożeń ani dla ludzi, ani dla rodzimej entomofauny. Bywa opisywany jako szerszeń azjatycki i z nim mylony pomimo znacznych różnic w ubarwieniu i wielkości
- Uwagi 2. Autorzy obserwacji – Marie Lou Legrand Gilles San Martin
- V.velutina w iNat
Łódź 30.09.2022








Nazwy są mylące i co publikacja, to inne. PTOP „Salamandra” od paru lat stosuje „szerszeń żółtostopy” na gatunek, a „szerszeń ponury” na podgatunek Vespa velutina nigrithorax. Wydaje się, że to najbardziej trafne propozycje i chyba lepiej już nie mieszać. Żółtonogi rzeczywiście nie jest do końca trany (ta nazwa była chyba tylko w jednym artykule), a czarny – cóż – jeszcze mniej. Od biedy do podgatunku nominatywnego z Jawy, ale już absolutni nie do V. v. sumbana, V. v. divergens, V. v. pruthi, a do żadnego z pozostałych nie pasuje. Tę nazwę można by ewentulanie użyć do Vespa luctuosa, – nie tylko „bardziej czarna”, ale ma także czarny PR ze względu na najbardziej toksyczny jad wśród wszystkich os.
Jak można ten sam gatunek określać dwiema nazwami w zależności od podgatunku? Nie spotkałem się z taka praktyką wcześniej. Wg mnie to właśnie jest mieszanie. Moim zdaniem nazwa wernakularna wcale nie musi oddawać całego zakresu zmienności gatunku, choć to faktycznie wskazane i wygodne. W takim ujęciu co trzeci gatunek musiałby się nazywać „zmienny”. Twoje zastrzeżenia znajdują oczywiście uzasadnienie
jeśli odnieść je do wyglądu całego spektrum gatunku. Tym niemniej jak dla mnie to zbyt błahy powód aby zmieniać nazwę która już funkcjonuje i jest najbardziej znana. Ale to tylko moja opinia – być może ktoś poprze Twój punkt widzenia. Wtedy można wspólnie zdecydować, czy wprowadzanie zmian jest zasadne i nie doprowadzi do jeszcze większego bałaganu.
Pozdrawiam