Oxycarenidae – Skupieńcowate
Głowa, przedplecze i scutellum czarne. Skrzydła czerwonawe, w tylnej części zwykle miejscowo zaczernione. Zakrywka (membrana) srebrzysto biała. Nogi i czułki czarne.
- Status. Pierwsze stwierdzenie z naszego kraju pochodzi z 2014 roku, jednak ekspansja na większą skalę miała miejsce w 2018 roku w płd-zachodniej i południowej Polsce. Jesienią regularnie obserwowany w agregacjach liczących tysiące osobników
- Siedlisko. W Polsce znajdowany w pobliżu ludzkich osiedli, czy też wręcz w ich obrębie – głównie w agregacjach na pniach lipy drobnolistnej
- Wymiary. Długość ciała 4.5-6 mm
- Aktywność. Od wiosny do jesieni. Zimują imagines, gromadnie w szczelinach kory drzew liściastych
- Lokalizacja. Hiszpania, Niemcy, Polska (łódzkie, lubuskie, świętokrzyskie, mazowieckie). W 2019 odnaleziony w Łodzi. W 2020 znalazłem pierwszego „swojego” osobnika – nietypowo, bo pojedynczo i nie na pniu drzewa, lecz na liściu egzotycznej gunnery olbrzymiej
- Pokarm. Imagines i larwy wysysają soki roślinne z roślin z rodziny ślazowatych oraz z nasion, liści i kory lip, rzadziej innych drzew liściastych; okazjonalnie wysysają rozmaite owoce (wymienia się morele i brzoskwinie) – jednak w polskich warunkach przypuszczalnie specjalizują się w żerowaniu na lipach: drobnolistnej, krymskiej i amerykańskiej a zdecydowanie mniej chętnie na lipie szerokolistnej. Póki co w Polsce nie obserwowano żerowania na ślazowatych (rok 2019)
- Podobne. Oxycarenus modestus różni się ubarwieniem pokryw, a Oxycarenus pallens także przedplecza
- Uwagi. Autorzy obserwacji – Paweł Głowacki wp-polzin Jacek Katarzyński Marek W.Kozłowski Ryszard Orzechowski Maks Syratt avidal
- Wymowa: oksykarenus lawatere
- Więcej o gatunku
- Rozmieszczenie
- O.lavaterae w iNat
Łódź 15.07.2019













naturalni wrogowie? niejadalne dla ptaków?
Na pewno mało apetyczne i niezbyt aromatyczne. To tak jak z naszymi kowalami – czasem jakiś wpadnie w pajęczą sieć, ale zwykle pozostają bezkarne.
Widziałem na lipach w Katowicach, Chorzowie…
Będzie ciepło to się będzie rozmnażać.
W Sulechowie też się pojawiły, niestety. Lipy są nimi 'oblepione’
W 2019 siedział u mnie na malinach które nie nadawały się do zrywania bo nie wiedziałem czym zwalczyć
U mnie – czyli gdzie dokładnie? Bo tak podana informacja niesie bardzo nikły przekaz merytoryczny…
W Gliwicach jest ich niestety sporo
A do mnie bardziej przemawia wzrost bioróżnorodności, niż ewentualne uciążliwość i szkodliwość, nota bene przesadzone moim zdaniem. Może jestem w błędzie, a na pewno w mniejszości. Ale cieszy mnie nowy gatunek.
Pozdrawiam
Jest już masowo w Łodzi, dzisiaj (22.04.2020) widziałem go w 5 miejscach, a za mocno nie szukałem. Najładniejsze skupisko przy Łąkowej, naprzeciwko hotelu, setki sztuk. Warto podjechać i zrobić porządne zdjęcia, póki się nie rozejdą po gałęziach. Swoje, słabe fotki umieszczę zaraz na iNaturalist.
Pozdrawiam!
O, dzięki za info. Podjadę, mam niedaleko.
Na iNaturalist nie mam już niestety czasu.
Podkarpacie Rzeszow masakra ile tego dzisiaj idzie zima chyba .
Tak, masowe skupiska o tej porze zdarzają się nagminnie. Pozdrawiam
Zaatakowały moją lipę Karlin koło Piotrkowa Trybunalskiego.
Zmyłam go ostrym strumieniem ciepłej wody z sodą oczyszczoną i płynem do zmywania. Czeka na efekty.
Moje spotkania z tym pluskwiakiem
2019 – opolskie
2020 – śląskie
Jeszcze niedawno stanowiły sensację, a dziś są niemal wszędzie. Szybko poszło
Dzisiaj zatrzęsienie ich było na Rynku Głównym w Krakowie na jednym z drzew. Całe je obsiadły. Zdjęcie zrobiłam i odnalazłam „co to jest” na Państwa stronie. Widać, że rozprzestrzenia się insekt i na Małopolskę.
Małopolska to raczej na pierwszy ogień poszła. Jest tam od jakiegoś czasu. Tak czy inaczej fajna obserwacja – ja jak dotychczas nie widziałem tak wielkich agregacji. Może dlatego, że zimą siedzę w w Łodzi a tutaj wciąż jest niezbyt liczny.
a to prawda co widziałem w mass mediach że to gatunek obcy inwazyjny? czy naturalna ekspansja przez czynniki klimatyczne
Jedno nie wyklucza drugiego. Skupieniec lipowy uznawany jest za inwazyjny , a jednocześnie ekspansja następuje wskutek postępujących zmian klimatycznych, a nie celowego bądź przypadkowego zawleczenia. Inaczej rzecz ujmując – zwiększanie zasięgu tego gatunku o regiony w granicach naszego kraju ujmowane jest w sposób pejoratywny bez względu na czynniki stymulujące proces ekspansji.
To jest jednak dość wybiórcze podejście, zgodnie z tymi kryteriami jeśli dotarł sam, to znaczy, że inwazyjny i obcy nie jest. Natomiast za szkodniki np. upraw mogą uchodzić gatunki z rozmaitym statusem, nawet ściśle chronione jak np. żubry.
To co napisałem miało znaczyć, że gatunek uznany za inwazyjny inwazyjny może być celowo zawleczony, lecz nie musi – równie dobrze może po prostu zwiększać zasięg bez udziału człowieka. Jeśli wyraziłem to niejasno, to właśnie się poprawiam.
Mam na malwach na swojej działce
Zauważyłem w lipcu tego roku. Toruń.(Kujawsko-pomorskie)
I od razu na działce jest ciekawiej, prawda?
Skupieniec lipowy – inwazja A.D. 2025 w Lublinie.
https://astropolis.pl/topic/20465-przyroda-w-fotografii/page/112/#findComment-1102047
https://astropolis.pl/topic/20465-przyroda-w-fotografii/page/112/#findComment-1102179