Salticidae – Skakunowate
Samica brązowa, zwykle z wąską, ciemną, podłużną pręgą na środku odwłoka oraz z ukośnymi, czarnymi i białymi (w tylnej części odwłoka) pręgami odwłokowymi. Samiec wyraźnie ciemniejszy, ciemnobrązowy do czarnego, z pasmami białych włosków z przodu głowotułowia; przednie nogi uderzająco masywne, zgrubiałe. Zdolny do wykonywania imponujących skoków (zwłaszcza samiec), nawet na odległość równą 35-krotności długości ciała, czyli na kilkadziesiąt centymetrów.
- Status. Pospolity i bardzo liczny. Występuje w całym kraju
- Siedlisko. Łąki, nieużytki, przydroża, polany, skraje lasów; ogólnie wszędobylski
- Wymiary. Samica 5-8 mm. Samiec 4-7.2 mm. Uwaga – wg pomiarów terenowych przeprowadzonych przez jednego z gości Insektarium zakres wymiarów jednej z krajowych populacji wynosi 5-7.8 mm w przypadku samic i 4-7.1 mm odnośnie samców. Dane te uwzględniłem wprowadzając stosowną korektę. Szczegóły tego ciekawego eksperymentu w komentarzach
- Aktywność. Kwiecień – wrzesień
- Lokalizacja. Łódzkie, dolnośląskie, lubelskie, mazowieckie
- Pokarm. Bezkręgowce, w tym nierzadko inne pająki
- Podobne. Samica Evarcha falcata bywa mniej kontrastowo ubarwiona, samiec zaś zdecydowanie bardziej: posiada szerokie białe pasy na głowotułowiu i na odwłoku. W Polsce występuje jeszcze bardzo rzadki, jaśniejszy Evarcha laetabunda o odmiennym deseniu na odwłoku
- Uwagi. Autorzy obserwacji – Jerzy Strzelecki Wojciech Habza Rafał Branicki Kamil Górawski Adrian Truchta Marek W.Kozłowski avidal
- Rozmieszczenie
- E.arcuata w iNat

Warszawa – Ursynów 03.08.2010 ♀ z ♂ koziułki warzywnej Fot. Marek W. Kozłowski
Wojciech Habza przeprowadził serię pomiarów ujawniających szerszy zakres zmienności osobniczej (długość ciała), niż wynika to z danych odnalezionych w literaturze i w sieci na potrzeby skonstruowania opisu gatunkowego. Poniżej krótkie serie zdjęć dokumentacyjnych wraz z oryginalnym, roboczym komentarzem autora eksperymentu.
Krzyś i Lusia
Kopulacja E.arcuata – wyjątkowo duży samiec (około 7.0 mm DC) i młoda samica (6.75 mm DC, 7.25mm przed zrobieniem kokonu). Samiec kilkunastokrotnie odbywał taniec przed partnerką starając się przykuć jej uwagę, ale gdy się to nie powiodło skoczył na nią i przygwoździł do podłoża. Przygotowanie do kopulacji trwało około 15 minut, sama kopulacja 1 godzinę i 40 minut.
Bazyl
Drugi z samców trzymanych w niewoli. Bardzo duży osobnik około 6.75 mm DC, odłowiony na gęstej łące (po nieużytku rolnym), gdy przesiadywał na gałązce ostu i był tuż po wylince. Typowo młode Evarcha budują mały hamak wylinkowy w zwiniętym liściu pokrzywy i przesiadują tam 1-4 dni nim wylinieją. Samiec bardziej intensywnie ubarwiony, o bardziej raczej czerwonym ubarwieniu co rzadkie u osobników tego gatunku (typowe miedziane, ciemne lub złotawe)
Maja
Samica mająca około 6.5 mm DC (do 7.0 mm tuż przed kokonem), odłowiona na tej samej łące co samiec o czerwonawym ubarwieniu. Przesiadywała na gałązce ostu – dorosłe samice często znajdowanie na tej roślinie, budują dość duże gniazdo, prawdopodobnie pod złożenie kokonu. W pobliżu można spotkać czasem 1-2 samce poszukujące partnerki. E.arcuata, szczególnie samce, są bardzo dobrymi skakunami na początek przygody z hodowlą tych zwierząt, stosunkowo łatwo się przyzwyczajają, dość inteligentne, interaktywne, samce w niewoli żyją około 12 miesięcy (od listopada do lutego hibernują)
Opis procesu rozwojowego autorstwa Wojtka Habzy
1. Jajo, o okrągłym kształcie, średnicy 0.50-0.75mm – jajo w zasadzie jak się zdaje jest ono przyszłym odwłokiem skakuna
————————————————————————————————————–
2. Jajo zrzuca zewnętrzną otoczkę – w zasadzie się wykluwa, co umożliwia dalszy rozwój, tj. wykształcenie głównej części układu nerwowego. Z jaja wyrasta drugi, mały kulisty kształt, który za niedługi czas stanie się głowotułowiem w którym ulokowany jest właśnie zwój.
Jest to chyba pierwsze stadium nimfy
————————————————————————————————————–
3. Rozwój układu ruchu i układów zmysłów – mały kulisty kształt się powiększa i zaczynają być widoczne zalążki nóg, oraz ciemnych plamek, które staną się oczami
————————————————————————————————————–
4. Głowotułów, nogi i oczy stają się w pełni widoczne, za zarodek zrzuca kolejną zewnętrzną otoczkę, która tym razem otaczała jego odnóża podczas ich rozwoju. Po tym zarodek zaczyna mieć zdolność poruszania się, jest skrajnie niezdarny, ciągle się przewraca, nie potrafi jeszcze używać odnóży i w ciągu kolejnych kilku dni stopniowo będzie się tego uczył.
Jest to drugie bądź trzecie stadium nimfy
————————————————————————————————————–
5. Młode nimfy skakunów zaczynają coraz lepiej chodzić, ciemnieje też jej szkielet zewnętrzny i z kremowego zmienia się na wyraźnie żółty, oczy stają się wyraźniejsze i zaczyna pojawiać się też prążkowanie na odnóżach
————————————————————————————————————–
6. Nimfy poruszają się dość sprawnie, ale nadal nie są zdolne do chodzenia po ściankach pojemnika i nie tworzą przędzy. Zaczynają się wybarwiać – odwłok przybiera zielonkawy kolor i zyskuje ukośne paski od których gatunek ma nazwę (arcuata, arcus – chyba znaczy strzała).
Ciemnieje czepek, pojawia się też prążkowanie nóg. Jest to chyba 4 stadium nimfy
————————————————————————————————————–
7. Nimfa przyjmuje nieruchomą pozycję z rozłożonymi nogami i pozostaje w bezruchu aż do wylinki co trwa 1-3 dni, nie tworzy w tym czasie oprzędu wylinkowego, lecz linieje na podłożu
————————————————————————————————————–
8. Wylinka na L1 – długość ciała to około 1.25-1.5 mm. Ubarwienie jest prawie takie samo jak wcześniej, natomiast zmianom ulegają inne cechy. Odnóża się wydłużają, skakun zyskuje zdolność wykonywania skoków, chodzenia po śliskich powierzchnia, oraz tworzenia przędzy. Może też polować. Młode nie jedzą przez około tydzień po wylince i uczą się skakać, tworzyć nici i poprawiają swoją koordynację
9. Po około tygodniu młode zaczynają polować, najpierw na mszyce i skoczogonki, ale aby mogły przygotować się do kolejnego linienia, potrzebują raczej większej ofiary, m.in. muszek owocówek (np. Drosophila melanogaster). Niektóre osobniki wykazują już zachowania kanibalistyczne i młode trzeba trzymać w oddzielnych pojemnikach
————————————————————————————————————–
10. Po 2 tygodniach najedzone młode są gotowe do kolejnego linienia, czego oznaką jest ciemnienie ich ubarwienia. Odnóża, oraz boki i tył głowotułowia matowieją lub robią się czerwone. Najmocniej ciemnie czapeczka, która staje szaro-zielonkawa z widocznymi złotymi i miedzianymi odbarwieniami. Odwłok staje się kremowo biały, a wzory na nim wyraźniejsze, zaś u niektórych osobników bardziej skomplikowane. Niektóre osobniki tworzą oprzęd wylinkowy w górnej, bądź dolnej części pojemnika
11. Wylinka na L2 – długość ciała to około 2.0-2.5 mm. Widać, że przy tej wylince najwięcej osobników miało problemy, część nie zrzuciło w ogóle pancerza i padło, części z nich w starej wylince utknęło 1-3 odnóża. Większość udało się uwolnić, ale maluchy straciły część nóg – odrosły im z kolejnymi wylinkami. Pojedyncze osobniki liniały 1-2 tygodnie po pozostałych.
Po linieniu wyraźnie widoczne stały się nogogłaszczki i szczękoczułki, odnóża się wydłużyły, a skakuny stały wyraźnie sprawniejsze. Umaszczenie prawie nie uległo zmianie i przypomina nieco to u gatunku S.scenicus, aczkolwiek czepek staje się ciemnozłotawy, bądź zielonkawy, nie jest też już matowy lecz posiada połyskującą strukturę. Boki i tył głowotułowia są białe, zaś wąsiki są być może delikatnie widoczne, ale nikną praktycznie ponieważ chelicery i ogólnie karapaks poniżej oczu i czapeczki jest jasny. Oczy są dość wyraźne, czarne i połyskliwe
12. Młode nie jedzą przez 1-3 dni po linieniu, co typowe u skakunów. Początkowo znów polowały jedynie na mniejszą ofiarę, jak skoczogonki i dopiero po 1-2 tygodniach na muszki owocówki. Maluchy nadal są nieco niezdarne w polowaniu, a zdecydowana większość prób kończy się niepowodzeniem, nawet jeśli skakun podejdzie bardzo blisko do ofiary.
Osobnik młodociany podąża szybko za potencjalną zdobyczą szukając dogodnej pozycji do ataku i gdy tylko ją znajdzie od razu skacze. Jeśli polowanie się nie powiedzie, rezygnuje i czeka wiele godzin aż okazja nadarzy się sama tj. ofiara ustawi się wystarczająco blisko niego i w dogodnej pozycji do skoku.
Wraz z dalszym rozwojem i zbliżaniem się do kolejnej wylinki, dolny pas wokół karapaksu staje się ciemny. Ubarwienie osobników się różnicuje, niektóre są jaśniejsze i podobne do S.scenicus inne ciemniejsze i wyglądają jak miniaturowe samice E.falcata. Każdy z osobników ma nieco odmienny, dość skomplikowany wzór na odwłoku. U wszystkich młodych czepek jest w sumie dość podobny, bardzo ciemny z metalicznym połyskiem
13. Około 2.5-3 tygodnie po ostatnim linieniu, młodociane osobniki przygotowują się do kolejnego. Tym razem, wszystkie utworzyły z przędzy oprzęd wylinkowy w którym spędziły 3-4 dni (jeden wyliniał zaraz na drugi dzień).
Po wylince na L3, długość ciała zwiększyła się do około 2.5-3.0mm. Większość maluchów wyliniała pomyślnie, pojedyncze utknęły w wylinkach, ale większość przeżyła. Wyraźnie zmieniło się ubarwienie. Głowotułów zyskał szaro-złocistą czapeczkę i ułożony poniżej, biały pasek w kształcie półksiężyca, okalający cały karapaks. Pojawiają się charakterystyczne białe wąsy, ale w postaci pojedynczego paska, a wokół oczu zauważalna jest lekko czerwona obwódka. Odnóża są ciemne lub czerwonawe z prążkowaniem, odwłok ma wzór łudząco podobny do występującego u dorosłych samic E.falcata z charakterystycznym ”Y”. Między tą podziałką, znajdują się ukośne paski i pola o złocistym, oraz ciemnym ubarwieniu nieco przypominające wzór zbożowego kłosa
————————————————————————————————————–
14. Młode rutynowo nie polują przez 1-3 dni, następnie zaczynają od mniejszej zdobyczy i przechodzą do muszek owocówek. Na tym stadium, nie jest to już regułą i w niektórych kokonach młode od początku polowały na większą zdobycz. Ponieważ maluchy są już wyraźnie większe, potrzebują 10-15 muszek by zebrać do energii do następnego linienia (to o połowę więcej niż uprzednio). Widać, że na L3 osobniki młodociane są już w zasadzie sprawnymi zabójcami. Potrafią aktywnie ścigać ofiarę i spora część polowań powodzi się już za pierwszym razem
15. Zauważyłem ciekawą zależność, zdaje się, że do tej pory młode nie reagują jeszcze na ruch, gdy ofiara znajduje się za nimi co powtarzało się u osobników z trzech kokonów. Wiadome jest, że skakuny posiadają pole widzenia wynoszące niemal 360 stopni, jednak wygląda na to, że póki co aktywnie używane są tylko dwie główne, przednie pary oczu, zaś pozostałe nie są jeszcze w pełni funkcjonalne
————————————————————————————————————–
16. Po około 4 tygodniach młode linieją na L4. Długość ciała to około 3.0-4.0mm.
Proporcje ciała pozostają podobne co wcześniej, może nieco wydłużają się odnóża. Ubarwienie większości osobników jest dość ciemne, podobne co u dorosłych samic E.falcata, ale E.arcuata różnią się wyraźnym jasnym paskiem pod oczami, oraz czerwona/pomarańczowa obwódka wokół oczu. Poniżej czapeczki jest bardzo wyraźny biały pasek w kształcie półksiężyca jak u samca Hasarius adansoni. Część wzorów n ciele tworzą włoski o metalicznym połysku, ale jest ich jeszcze niewiele. Odnóża u sporej części osobników raczej tracą paskowanie. Nadal nie da się określić płci.
Po kilku dniach od linienia młode zaczynają znów polować, wszystkie na większą zdobycz, tj. muszki Drosophila hydei. Polowania są skuteczniejsze, ale co ciekawe nadal młode nie reagują na zdobycz gdy znajduje się ona za ich plecami
————————————————————————————————————–
————————————————————————————————————–
17. ZIMOWANIE.
Ze względu na zbliżający się grudzień, młode osobniki dokarmiłem i włożyłem je wraz z kliszówkami w których mieszkają, do kartonowego pudełka, które umieściłem w lodówce. W temperaturze poniżej 10°C skakuny zaczynają wpadać w anabiozę, czyli stan podobny do snu zimowego. Przez kolejny miesiąc co kilka dni podawałem im nico wody, zaś finalnie w styczniu przeniosłem do nieogrzewanego budynku, gdzie temperatury spadały poniżej 5°C co umożliwiło im dopiero głęboką anabiozę. Zwykle temperatury oscylowały w przedziale od 2 do – 3 °C, ale optimum to 0-1°C. Skakuny są zdolne przeżyć do około -5°C dzięki delikatnym ruchom ciała. Na wolność, takie temperatury mogą utrzymywać się w kryjówkach pod korą, liśćmi czy kamieniami, stąd nawet jeśli na zewnątrz jest -10/-15°C zwierzęta te mogą przetrwać
————————————————————————————————————–
18. Podczas głębokiego zimowania, podawałem skakunom wodę raz na 2-3 tygodnie, natomiast nie jadły nic aż do marca następnego roku
————————————————————————————————————–
————————————————————————————————————–
————————————————————————————————————–
20. Po około 3-4 tygodniach od wyjścia z zimowania, maluchy zaczynają szykować się do następnego linienia. Pozostają w hamaku przez około tydzień, po czym linieją na L5.
Długość ciała rośnie do około 3.5-5.0mm, ale trzeba wziąć pod uwagę, że większość osobników z hodowli domowej wyszła mi dość mała, więc na wolności mogą zdarzać się większe. Kilka wyraźnie większych nimf z pierwszego kokonu padło przy linieniu na L1, więc możliwe, że gdyby przeżyły miałbym 3-4 wyraźnie większe osobniki.
Co do ubarwienia to się różnicuje. Jedne z osobników pozostają ciemne a na ich ciele zanika większość z widocznych wzorów, pozostaje lekko widoczny kształt litery ”Y” na odwłoku i cztery jasne ukośne paski blisko kądziołków przędnych, widać też zalążki bulbusów – wyłącznie u ciemnych osobników, więc są to samce. Niektóre z samców są mocno metaliczne, mając liczne wzory z iryzujących złotawych włosków. Samice są na ogół jaśniejsze, całe bardziej pod blond, niż miedziane czy czekoladowe jak samce. Cześć z nich wygląda już dość podobnie co dorosłe samice
————————————————————————————————————–
21. Przygotowanie do kolejnego linienia trwa około miesiąc, do tego czasu młode zjadają sporą liczbę dużych muszek owocówek. Budują gęste hamaki, po czym po około 1 tygodniu linieją, choć niektóre osobniki mogą pozostawać w nich nawet do 2 tygodni. Po linieniu na L6, długość ciała rośnie do 4.0-5.5 mm
————————————————————————————————————–
22. Samce osiągają dojrzałość płciową. Ich chelicery z takich zielonkawych, nabrzmiałych i półprzezroczystych jak na L5, stają się czarne i nieco mniejsze. Ubarwienie typowe dla osobników dorosłych, tj. miedziane, czasem lekko rude lub złotawe, bywają samce ze złotawymi włoskami po bokach głowotułowia i bliski oczu. Same oczy zielone, ale kolor może być bardzo delikatny u niektórych butelkowy u innych niemal niebieski. Znika czerwona obwódka wokół oczy, a białe wąsiki są bardzo wyraźne. Część samców ma delikatnie widoczny wzór na odwłoku, podobny co dorosłe samice, ale przygaszony przez połyskujący miedziany ”nalot”.
Co ciekawe, jak się zdaje – choć w hodowli tego nie obserwowałem, niektóre samce mogą nie osiągnąć jeszcze dojrzałości na L6. Wówczas nadal są podobnie ubarwione co na L5 tj. mam na myśli tu bardziej miedziane ubarwienie z czterema białymi paskami na odwłoku. Wówczas ich chelicery są czarne, ale małe a proporcje ciała mniej atletyczne i dopiero po kolejnym linieniu zyskują muskularną budowę, w pełni wykształcone bulbusy i zielone oczy
————————————————————————————————————–
23. Samice na L6 zyskują już w pełni dorosłe ubarwienie tj. złotawe/blond, czasem nieco iryzujące, czasem matowe z nieco bardziej pomarańczowym odwłokiem i wyraźnym kształtem litery ”Y”, oraz czarnymi i białymi ukośnymi paskami na odwłoku blisko kądziołków przędnych.
Brakuje natomiast w pełni wykształconego epigynum – narządu kopulacyjnego, znajdującego się na spodniej stronie odwłoka między płucami książkowymi
————————————————————————————————————–
24. Po około miesiącu, samice i być może niektóre samce, linieją na L7 osiągając dojrzałość płciową. Samiczki dorastają zwykle do 5.5-6.5 mm długości ciała, natomiast samce, które dopiero teraz dojrzały, około 6mm. Trudno powiedzieć, czy ponadprzeciętnie duże osobniki spotykane na wolności, osiągające często około 6-6.3 mm DC, które są tak częste, osiągają takie rozmiary, ponieważ były największe z miotu i tylko one dożyły dojrzałości płciowej, czy przeszły jedno dodatkowe linienie. Największe ze spotykanych samców miały 6.5-7.2 mm DC, choć były sporadycznie spotykane, ale te o wymiarach 5.5-6.0 mm DC, też nie były znacząco pospolitsze i stanowiły około 20-30% osobników. Małe, 4.5-5.5 mm DC były dość rzadkie
————————————————————————————————————–
25. Co ciekawe, samce z hodowli często bywały karłowate, mając 4-4.5 mm DC, największe dorastały do 5.5 mm DC, ale jak wspomniałem, praktycznie wszystkie osobniki to były przeciętnej wielkości nimfy, a te 5-6 największych nimf z pierwszego kokonu padło podczas linienia na L1. Jeśli duże osobniki są tak pospolite na wolności, być może oznacza to właśnie, że te mniejsze zwykle nie dożywają dorosłości
————————————————————————————————————–
26. Co do samic, te również osiągały w hodowli średnio mniejsze rozmiary niż odławiane w środowisku dzikim, najczęściej od 5 do 5.5 mm DC, pojedyncze blisko 6 mm. Na wolności zdecydowana większość samic ma około 6.0 mm DC i ze względu na delikatniejsze proporcje ciała, jest mniejsza od samców, choć największe z samic osiągające ponad 7 mm DC, były już zwykle większe od typowych samczyków
Łódź 25.11.2014






























Słabe mam obeznanie w pająkach, ale samiec E. arcuata to chyba 1 z naszych najbardziej charakterystycznych skakunów, bo taki ciemny i raczej krępy. Kilka razy miałem przyjemność go obserwować – sama frajda. Parę dni temu w trawie, gdzie sporo się działo bo łaziło dużo mrówek, rozmaitych chrząszczy i pająków, on cały czas był w ruchu, rozglądał się, skakał i robił błyskawiczne obroty o 180 stopni.
Pyrguny to jeden z ulubionych obiektów makrofotografów. Już samo to świadczy o ich atrakcyjności, ale i pospolitości. Tez lubię na nie popatrzeć.
A widziałeś australijskie skakuny z rodzaju Maratus? Polecam filmiki na youtube.
Obejrzałem przed chwila. Klejnocik, ma się czym popisywać przed damami.
Ciekawostka z obserwacji E.arcuaty – od maja do połowy czerwca miałem okazję znaleźć ponad 60 tych skakunów i większość z nich złapać i zmierzyć, szczególnie samce, których było około 40.
U samców większość miała DC między 5.75 a 6.25mm więc blisko maksimum, a cztery samce powyżej. Trzy z nich mam u siebie w hodowli: Józio 6.5mm, Bazyl 6.75mm i Krzyś aż 7.1 do 7.2mm DC, ostatni samiec miał z tego co pamiętam około 6.4mm. Jakieś 20% samców miała średnie rozmiary, tak 5.0-5.8mm DC i dalsze 20% poniżej 5mm do minimum 4.0mm DC.
Samice natomiast, miały typowo od 5.5 do 6.5mm DC (jedna prawie 8mm).
Morał z tego taki, że biorąc pod uwagę proporcje ciała samców tj. większy karapaks i nogi przy tym samym DC, u E.arcuaty z naszej lokalnej populacji (Roztocze Lubelskie, gmina Goraj), samce były średnio większe od Samic.
Również zakres rozmiarów jest inny niż oficjalnie podany tj. nie 5.0-6.3mm tyko 4.0-7.1mm DC u samców i 5.0-7.8mm DC u samic.
Zawsze powtarzam, że przeprowadzone rzetelnie obserwacje w terenie są bardziej wiarygodne od danych literaturowych. Należy jednak pamiętać o bardzo prawdopodobnej zmienności rozmiarów w zależności od miejsca występowania – daleko poza Polską pomiary wykazałaby zapewne odmienne wyniki.
Nasza populacja widocznie nie została uwzględniona. Skądinąd podkreśliłem gdzie były prowadzone badania podając nawet nazwę gminy, właśnie ze względu na świadomość tego, że w innych miejscach mogą osiągać nieco odmienne rozmiary. Znalazłem jeszcze 50 innych skakunów z kilku różnych gatunków (nie licząc synantropijnych) i wszystkie mieściły się mniej więcej w oficjalnych widełkach, tylko samce falcaty były mniejsze, praktycznie wszystkie od 3 do 4mm DC.
Natomiast widełki rozmiarów ciała powinny uwzględniać zmienność rozmiarów w populacjach. To jest po prostu najszerszy zakres normalnych rozmiarów ciała – nie licząc gigantyzmu i karłowatości czyli powiedzmy 1-2% osobników jak np. u niektórych gatunków z rodzaju Phidippus (sam mam w hodowli 4 różne gatunki). U badanych samców arcuaty około 10% osiągało ponad 6.3mm DC więc to już raczej nie gigantyzm.
Większość gatunków z rodzaju Evarcha jest dość niewielka, co przy tych większych rozmiarach, które wyszły choćby mi z pomiarów, plasowałoby arcuatę w czołówce wśród tego rodzaju, chyba za jednym gatunkiem z Ameryki Północnej nalężącym go grupy falcaty i 3-4 gatunkami z Afryki – nie licząc tych, które nie zostały szczegółowo opisane więc nie wiadomo jakiej są wielkości.
I dzięki za uwzględnienie wyników na waszej stronie 🙂 Często z niej korzystałem ucząc się o naszych krajowych skakunach i cieszę się, że mogłem dołożyć choćby małą cegiełkę. Mam też bardzo fajne zdjęcia samicy falcaty, oraz samic i samców arcuaty, ale niestety robione telefonem i nie wiem czy wystarczająco dobra jakość żeby tu wstawiać. Również zdjęcia z kopulacji mojego Krzysia z Luśką – rozmnożenie w niewoli (kokonu jeszcze nie ma).
Pozdrowionka
Tak, widełki się poszerzyły i dlatego zmieniłem wartości liczbowe w opisie zgodnie z wynikami pomiarów. Swoją drogą, aby wpaść na pomysł mierzenia odłowionych osobników trzeba mieć w sobie instynkt odkrywcy, naukowca. To wzbudza szacunek.
Jakość fotografii nigdy nie była tutaj kryterium, choć oczywiście to duży bonus. Zatem bez obaw możesz wysłać zdjęcia na mój adres avidal@o2.pl
Ok, to wyślę zdjęcia na maila.
Tak, zdecydowanie mam zamiłowanie naukowe. Diagnozuje u siebie zespół aspergera, a osoby z tym mają przeważnie duże zamiłowanie do liczb, pomiarów i ogólnie sporo zainteresowań w kierunku danych technicznych i obserwacji przyrody.
Osobniki, które mam z własnego rozmnożenia już podorastały prawie wszystkie, ale wszyły wyraźnie mniejsze od tych na wolności – linieją wylinkę wcześniej, ale też od nimfy trafiły mi się tylko 3-4 większe, ale padły. Możliwe, że na wolności, dorosłość osiągają tylko te nieliczne, największe osobniki (tylko one dożywają), stąd w mojej okolicy dominują właśnie te duże.
W tym roku nie odławiałem E.arcuaty, bo pogoda słaba, trochę zbyt zimno i ogólnie mało skakunów więc nie wiem, czy chce mi się łazić po krzakach.
Z tych, które odłowiłem rok temu, jeden samiec padł w wieku około 10 miesięcy na adult, Krzyś – samiec 7.25 mm DC ze zdjęć z romnożenia z Luśką, nadal żyje, ma się w miarę ok i ma 12.25 miesiąca na adult. Drugi samiec Bazyl, ma 12.5 miesiąca na adult. Samice Luśka i Maja, mają po 13-13.5 miesiąca.
Przyjacielu, coś ci doradzę. Wypuść te wszystkie pajączki do ich naturalnego środowiska. Tam jest ich miejsce.
To może wypuszczę też psa i koty, niech wrócą na wolność, przecież po czasie zdziczeją a człowiek nie będzie im absolutnie konieczny… Z jakiegoś powodu ludzie tego nie robią… Bo będą głodne, bo drapieżniki, bo złe warunki pogodowe? Psy i koty cierpią, skakuny paraliżowane przez osy Pompilidae i zjadane żywcem przez ich larwy nie? A teraz jest wysyp tych os.
Poza tym wspieram lokalną populację bo je rozmnożyłem i prowadzę obserwację, bo z tych samców i samic są kokony z których młode osiągają dorosłość i od miesiąca stopniowo je wypuszczam.
I bez trzymania ich w niewoli, nie miałbyś tu zdjęć z kopulacji właśnie mojego samca Krzysia i samicy Luśki, oraz opisu rozwoju tego gatunku. Skądinąd, opis zostanie uaktualniony.
Tak poza tym, powiem ci coś przyjacielu, gdyby inni ludzie mieli takie podejście co ty, to terrarystyka i hodowla by dziś nie istniały. Nie miał byś też piesków, ani kotków, bo by latały wyłącznie dzikie na wolności. Mam kilkanaście gatunków skakunów i innych pająków właściwych, oraz ptaszników, większość to nie są gatunki polskie, niektóre osobniki są z odłowu, jak samiec P.regius z Florydy mający prawie 4 cm w rozstawie odnóży. Hodowla, czy jak to nazywasz ”niewola” pozwala mieć pieski, kotki, krówki, kozy i wiele innych, w tym pająki i inne gatunki, których byś nie miał inaczej.
Nadajesz im imiona, więc zapewne masz do nich emocjonalny stosunek. To niemal gwarancja, że krzywda im się nie dzieje.
Nie koniecznie. Tzn. tym osobnikom, które trzymam na stałe tak, ale tym, które są z rozmnożenia – z tych kokonów od Luśki i Mai, co ojcem jest Krzyś ze zdjęć w tym artykule, one nie mają imion, żeby się nie przywiązywać i ich nie ”oswajam”, żeby były maksymalnie dzikie, bo one są wypuszczane na wolność. Zostawię sobie z nich chyba tylko jedną samicę i samca.
W ogóle jak coś, to obiecuję uaktualnić opis. Dokończyłem obserwacje gatunku, też czekałem aż większość osobników dorośnie, żeby mieć pełniejszy wgląd.
A i jak coś, do nadmiarowych osobników na wolności. Znów odłowiłem samca około 6.3-6.5 mm DC. Mam też śliczną samiczkę z odłowu, jest taka rumiana, jakby blado brzoskwiniowa z ubarwienia. Postaram się zrobić zdjęcia.