Evarcha arcuata – Pyrgun nazielny

Salticidae – Skakunowate
Samica brązowa, zwykle z wąską, ciemną, podłużną pręgą na środku odwłoka oraz z ukośnymi, czarnymi i białymi (w tylnej części odwłoka) pręgami odwłokowymi. Samiec wyraźnie ciemniejszy, ciemnobrązowy do czarnego, z pasmami białych włosków z przodu głowotułowia; przednie nogi uderzająco masywne, zgrubiałe. Zdolny do wykonywania imponujących skoków (zwłaszcza samiec), nawet na odległość równą 35-krotności długości ciała, czyli na kilkadziesiąt centymetrów.

ŁOB 19.06.2011 Samiec

Łódzki Ogród Botaniczny 19.06.2011 ♂

Widzew 23.07.2011

Łódź – Widzew 23.07.2011 ♂

Młynek 22.04.2013

Łódź – Młynek 22.04.2013 ♀

Młynek 22.04.2013 Samica schwytała pająka niezidentyfikowanego gatunku

Łódź – Młynek 22.04.2013 ♀ schwytała pająka niezidentyfikowanego gatunku

  1. Status. Pospolity i bardzo liczny. Występuje w całym kraju
  2. Siedlisko. Łąki, nieużytki, przydroża, polany, skraje lasów; ogólnie wszędobylski
  3. Wymiary. Samica 5-8 mm. Samiec 4-7.2 mm. Uwaga – wg pomiarów terenowych przeprowadzonych przez jednego z gości Insektarium zakres wymiarów jednej z krajowych populacji wynosi 5-7.8 mm w przypadku samic i 4-7.1 mm odnośnie samców. Dane te uwzględniłem wprowadzając stosowną korektę. Szczegóły tego ciekawego eksperymentu w komentarzach
  4. Aktywność. Kwiecień – wrzesień
  5. Lokalizacja. Łódzkie, dolnośląskie, lubelskie, mazowieckie
  6. Pokarm. Bezkręgowce, w tym nierzadko inne pająki
  7. Podobne. Samica Evarcha falcata bywa mniej kontrastowo ubarwiona, samiec zaś zdecydowanie bardziej: posiada szerokie białe pasy na głowotułowiu i na odwłoku. W Polsce występuje jeszcze bardzo rzadki, jaśniejszy Evarcha laetabunda o odmiennym deseniu na odwłoku
  8. Uwagi. Autorzy obserwacji – Wojciech Habza Rafał Branicki Kamil Górawski Adrian Truchta Marek W.Kozłowski avidal
  9. Rozmieszczenie
  10. E.arcuata w iNat
BRUS 21.04.2013 Samica ze złowionym leniem Bibio sp.

Łódź – BRUS 21.04.2013 ♀ ze złowionym leniem Bibio sp.

Lublin 14.10.2023 Fot. Rafał Branicki

Bogatynia 24.06.2023 Fot. Kamil Górawski

Ciężkowice 09.08.2023 ♂ Fot. Adrian Truchta

Ciężkowice 09.08.2023 ♂ Fot. Adrian Truchta

Ciężkowice 09.08.2023 ♂ i ♀ Fot. Adrian Truchta

BRUS 21.04.2013

Łódź – BRUS 21.04.2013 ♀

Łódzki Ogród Botaniczny 16.07.2022 Fot. Adrian Truchta

BRUS 21.04.2013

Łódź – BRUS 21.04.2013 ♀

BRUS 21.04.2013

Łódź – BRUS 21.04.2013 ♀

Warszawa – Ursynów 03.08.2010 ♀ z ♂ koziułki warzywnej Fot. Marek W. Kozłowski


Wojciech Habza przeprowadził serię pomiarów ujawniających szerszy zakres zmienności osobniczej (długość ciała), niż wynika to z danych odnalezionych w literaturze i w sieci na potrzeby skonstruowania opisu gatunkowego. Poniżej krótkie serie zdjęć dokumentacyjnych wraz z oryginalnym, roboczym komentarzem autora eksperymentu.

Krzyś i Lusia
Kopulacja E.arcuata – wyjątkowo duży samiec (około 7.0 mm DC) i młoda samica (6.75 mm DC, 7.25mm przed zrobieniem kokonu). Samiec kilkunastokrotnie odbywał taniec przed partnerką starając się przykuć jej uwagę, ale gdy się to nie powiodło skoczył na nią i przygwoździł do podłoża. Przygotowanie do kopulacji trwało około 15 minut, sama kopulacja  1 godzinę i 40 minut. 

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Bazyl
Drugi z samców trzymanych w niewoli. Bardzo duży osobnik około 6.75 mm DC, odłowiony na gęstej łące (po nieużytku rolnym), gdy przesiadywał na gałązce ostu i był tuż po wylince. Typowo młode Evarcha budują mały hamak wylinkowy w zwiniętym liściu pokrzywy i przesiadują tam 1-4 dni nim wylinieją. Samiec bardziej intensywnie ubarwiony, o bardziej raczej czerwonym ubarwieniu co rzadkie u osobników tego gatunku (typowe miedziane, ciemne lub złotawe)

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Maja
Samica mająca około 6.5 mm DC (do 7.0 mm tuż przed kokonem), odłowiona na tej samej łące co samiec o czerwonawym ubarwieniu. Przesiadywała na gałązce ostu – dorosłe samice często znajdowanie na tej roślinie, budują dość duże gniazdo, prawdopodobnie pod złożenie kokonu. W pobliżu można spotkać czasem 1-2 samce poszukujące partnerki. E.arcuata, szczególnie samce, są bardzo dobrymi skakunami na początek przygody z hodowlą tych zwierząt, stosunkowo łatwo się przyzwyczajają, dość inteligentne, interaktywne, samce w niewoli żyją około 12 miesięcy (od listopada do lutego hibernują)

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza

Fot. Wojciech Habza


Opis procesu rozwojowego autorstwa Wojtka Habzy

1. Jajo o okrągłym kształcie, średnicy 0.50-0.75mm – jajo w zasadzie jest przyszłym odwłokiem skakuna, co oznacza, że jako pierwszy rozwija się u niego układ trawienny, rozrodczy, oddechowy, oraz krwionośny
2. Pojawia się układ nerwowy – z jaja wyrasta drugi, mały kulisty kształt, który za niedługi czas stanie się głowotułowiem w którym ulokowany jest właśnie układ nerwowy
3. Rozwój układu ruchu i układów zmysłów- mały kulisty kształt się powiększa i zaczynają być widoczne zalążki nóg, oraz ciemnych plamek, które staną się oczami, możliwe też, że wykształcają się wówczas zalążki nogogłaszczek
4. Głowotułów, nogi i oczy stają się w pełni widoczne, a zarodek zaczyna mieć zdolność poruszania się, jest skrajnie niezdarny, ciągle się przewraca, nie potrafi jeszcze używać odnóży i w ciągu kolejnych kilku dni stopniowo będzie się tego uczył
5. W dwóch kokonach, które dostałem od samic, było średnio 30-35 jaj, w mniejszym kokonie, rozwinęło się 17 jaj, 4-5 się nie rozwinęło a reszta uschła. W większym z kokonów, rozwinęło się tylko 12 jaj, około 10 się nie rozwinęło a reszta uschła. Jaja nie rozwinięte, to te z których nie wyłoniła się nimfa, nim samica zeszła z kokonu – wcześniej samica ogrzewała kokon sowim ciałem przez kilkanaście dni. Jaja u których do tego czasu nie wykształcił się przynajmniej głowotułów i zalążki nóg, zatrzymały się w rozwoju. Te, które uschły, prawdopodobnie nie zostały zapłodnione
6. Młode nimfy skakunów zaczynają coraz lepiej chodzić, ciemnieje też jej szkielet zewnętrzny i z kremowego zmienia się na wyraźnie żółty, oczy stają się wyraźniejsze i zaczyna pojawiać się też prążkowanie na odnóżach
7. Zdolności poruszania się nimf są już dość dobre, aczkolwiek wciąż nie mają zdolności poruszania się po ściankach pojemnika, tworzenia przędzy, oraz na tym etapie nie przyjmują pokarmu. Zmianie ulega ubarwienie, odwłok przybiera zielonkawy kolor, pojawiają się też na nim charakterystyczne ukośne paski od których gatunek ten ma swoją nazwę (arcuata, arcus – chyba znaczy strzała), ciemnieje też czepek a prążkowanie nóg staje się bardzo wyraźne
8. Nimfa przyjmuje nieruchomą pozycję z rozłożonymi nogami i pozostaje w bezruchu aż do wylinki co trwa 1-3 dni, nie tworzy w tym czasie oprzędu wylinkowego, lecz linieje na podłożu
9. Wylinka na L1 – długość ciała zwiększyła się do około 1.25-1.5mm (możliwe są też pojedyncze, wyraźnie większe osobniki). Osobnik młodociany ma podobne ubarwienie co tuż przed linieniem, natomiast zmianom ulegają inne cechy fizyczne. Przede wszystkim odnóża stają się dłuższe,  umożliwiając skakunowi o wiele sprawniejsze poruszanie się, zyskuje on też zdolność skakania, chodzenia po śliskich powierzchnia, oraz tworzenia przędzy
10. Młode nie jedzą przez około tydzień po wylince i uczą się skakać, tworzyć nici i poprawiają swoją koordynację. Nie zaobserwowałem też tworzenia hamaków – oprzędów do spania, na tym etapie życia
11. Młode zaczynają polować, początkowo niezdarnie, ale po około tygodniu już o wiele lepiej, najpierw nieśmiało na małe mszyce i skoczogonki, potem na muszki (daję im Drosophila melanogaster)
12.  Po około dwóch tygodniach, mocno najedzone młode przygotowują się do kolejnej wylinki. Oznaką tego jest ciemnienie ich ubarwienia. Odnóża matowieją stając szare, bądź czerwonawe, podobnie jak boki i tył głowotułowia. Najmocniej ciemnie czapeczka, która staje szarozielonkawa z widocznymi złotymi i miedzianymi odbarwieniami. Odwłok staje się kremowo biały, a wzory na nim wyraźniejsze, zaś u niektórych osobników bardziej skomplikowane
13. Przygotowanie do linienia – niektóre osobniki tworzą oprzęd wylinkowy w górnej, bądź dolnej części pojemnika
14. Wylinka na L2 – długość ciała zwiększają się do około 2.0-2.5mm. Ostatecznie, na 6 osobników, dwa wyliniały w pełni pomyślnie, jeden padł nie dając rady zrzucić starego pancerzyka, inny stracił dwoje odnóży, kolejny miał inne problemy a ostatni wyliniał dopiero 1.5 tygodnia po pozostałych. Pierwszą widoczną zmianą po tej wylince, są o wiele bardziej transparentne nogogłaszczki i szczękoczułki. Dłuższe i masywniejsze stają się też odnóża, co daje skakunowi dalszy wzrost sprawności. Umaszczenie jest podobne co tuż przed linieniem i przypomina nieco to u gatunku S.scenicus, aczkolwiek czepek staje się ciemno-złotawy, bądź zielonkawy, nie jest też już matowy lecz posiada połyskującą strukturę. Boki i tył głowotułowia są białe, zaś wąsiki są być może delikatnie widoczne, ale nikną praktycznie ponieważ chelicery i ogólnie karapaks poniżej oczu i czapeczki jest jasny. Oczy są dość wyraźne, czarne i połyskliwe. Nadal brak jest możliwości ustalenia płci
15. Przez 1-3 dni po wylince, młode nie przyjmowały pokarmu co jest typowe u skakunów, natomiast dalej przez około tydzień po wylince na L2, nie chciały też polować na większą zdobycz, typu D.melanogaster, a jedynie na mszyce, albo takie małe robaczki, które im zbierałem z okna. Dopiero po tym, ponownie zaczęły jeść muszki owocówki. Nadal nie zaobserwowałem tworzenia hamaków – oprzędów do spania. Trzeba dodać, że mimo znacznego wzrostu sprawności maluchów, nadal są dość niezdarne przy polowaniu. Zdecydowana większość prób kończy się niepowodzeniem, nawet jeśli skakun podejdzie bardzo blisko do ofiary, co często wymaga, aby pozostała ona bez ruchu. Zwykle, przy pierwszych dwóch podjętych próbach polowania, osobnik młodociany podąża szybko za ofiarą szukając przy do dogodnej pozycji do ataku i gdy tylko ją znajdzie od razu skacze. Jeśli polowanie się nie powiedzie, rezygnuje i czeka wiele godzin aż okazja nadarzy się sama tj. ofiara ustawi się wystarczająco blisko niego i w dogodnej pozycji do skoku
16. Wraz z dalszym rozwojem i zbliżaniem się do kolejnej wylinki, dolny pas wokół karapaksu staje się ciemny. Niektóre z osobników mają jaśniejsze ubarwienie podobne co u gatunku S.scenicus, inne  natomiast bardzo ciemnieją przypominając nieco dorosłe samice E.falcata. Każdy z osobników ma dość odmienny, raczej skomplikowany wzór na odwłoku. U wszystkich młodych czepek jest w sumie dość podobny, bardzo ciemny z metalicznym połyskiem
17. Około 2-2.5 tygodnia po ostatnim linieniu, młodociane osobniki przygotowują się do kolejnego. Tym razem, wszystkie utworzyły z przędzy oprzęd wylinkowy w którym spędziły 3-4 dni (jeden wyliniał zaraz na drugi dzień)
18. Wylinka na L3 – długość ciała zwiększają się do około 2.5-3.0mm. Wszystkie pięć osobników, poradziło sobie z linieniem, ale jeden miał problemy, Przednia prawa noga utknęła mu w wylince i pajączek nie był w stanie w pełni uwolnić się wlekąc ją za sobą. Dopiero z pomocą dało się pozbyć starego pancerzyka, ale kosztem utraty uwięzionej nogi. Drugi z osobników, który poprzednio stracił dwa tylne, prawe odnóża, częściowo je odzyskał. Po tym linieniu, są one jeszcze dość małe i około dwa razy krótsze, ale już funkcjonalne. Pozostałe trzy osobniki wyliniały bez przeszkód. Wyraźną zmianą po tej wylince jest ubarwienie. Głowotułów ma połyskującą, szaro-złocistą czapeczkę, pod którą znajduje się biały pasek w kształcie półksiężyca, okalający cały karapaks co przypomina nieco samca gatunku Hasarius adansoni. Od przodu pas ten  przechodzi w mlecznobiałe wąsiki, póki co jeszcze składające się raczej z tylko jednego jasnego pasemka. Pole środkowe i spód karapaksu od połowy jego grubości, są czarne i niepokryte włoskami. Wokół oczu, zauważalna jest żółtawa, bądź lekko czerwona obwódka charakterystyczna dla niedorosłych osobników tego gatunku. Odnóża są ciemne, lekko szarawe bądź czerwonawe z delikatnym prążkowaniem. Odwłok przybiera mniej więcej zbliżony wzór podobny co u dorosłej samicy E.falcata z przecinającą go przez środek czarną żyłką w kształcie litery Y, skierowanej rozwidleniem w stronę białej przepaski nasadowej. Między tą podziałką, znajdują się ukośne paski i pola o złocistym, oraz ciemnym ubarwieniu nieco przypominające wzór zbożowego kłosa
19. Rutynowo, przez 1-3 dni po linieniu, młode jeszcze nie polują, ale gdy już zaczną, tym razem okazują się o wiele sprawniejsze i skuteczniejsze. Nie muszą zaczynać od mniejszej zdobyczy, lecz od razu polują na muszki D.melanogaster.
Widać, że nie potrzebują już podchodzić tak blisko ofiary, są też zdolne upolować ją wykonując skok z niekorzystnej pozycji, np. do góry nogami. Muszki, które wcześniej były dość duże, teraz wydają się dla nich już raczej średnią, bądź małą zdobyczą. Aby się w pełni najeść i zebrać dość energii do do kolejnego linienia, maluchy będą potrzebowały zjeść co najmniej 10-15 muszek, a więc o połowę więcej niż uprzednio. Możliwe, że z kolejnym linieniem trzeba je będzie zmienić je na większy gatunek Drosophila hydei
20. Da się również dostrzec wyraźną różnicę w zachowaniu maluchów. Wcześniej, były one bardziej ufne i mniej płochliwe, zaś w razie poczucia zagrożenia, po prostu przebierały mały nóżkami oddalając się w bezpieczne miejsce. Teraz, stały się o wiele sprawniejsze i są zdolne wykonywać bardzo szybkie 2-3cm skoki, są też znacznie bardziej ruchliwe, płochliwe, nerwowe i mniej przewidywalne
21. Widać, że na L3 osobniki młodociane są już w zasadzie sprawnymi zabójcami. Potrafią aktywnie ścigać ofiarę i spora część polowań powodzi się już za pierwszym razem. Muszki D.melanogaster okazały się zbyt małe, skakuny potrafiły zjeść ich 2-3 dziennie i nadal nie wyglądały na zbyt najedzone. Z tego powodu zakupiłem im drugi gatunek D.hydei, które są około 3-4 razy masywniejsze, a nawet nieco większe od samych skakunów. Młode bardzo szybko zainteresowały się większą zdobyczą i każdy upolował po jednej muszce, co pozwoliło najeść się w stopniu w zasadzie wystarczającym do linienia – odwłoki są 2-4 razy większe od głowotułowia
22. Zauważyłem ciekawą zależność, zdaje się, że do tej pory młode nie reagują jeszcze na ruch, gdy ofiara znajduje się za nimi. Wiadome jest, że skakuny posiadają pole widzenia wynoszące niemal 360 stopni, jednak wygląda na to, że póki co aktywnie używane są tylko dwie główne, przednie pary oczu, zaś pozostałe nie są jeszcze w pełni funkcjonalne


Łódź 25.11.2014

avidal

10 thoughts on “Evarcha arcuata – Pyrgun nazielny

  1. Słabe mam obeznanie w pająkach, ale samiec E. arcuata to chyba 1 z naszych najbardziej charakterystycznych skakunów, bo taki ciemny i raczej krępy. Kilka razy miałem przyjemność go obserwować – sama frajda. Parę dni temu w trawie, gdzie sporo się działo bo łaziło dużo mrówek, rozmaitych chrząszczy i pająków, on cały czas był w ruchu, rozglądał się, skakał i robił błyskawiczne obroty o 180 stopni.

  2. Pyrguny to jeden z ulubionych obiektów makrofotografów. Już samo to świadczy o ich atrakcyjności, ale i pospolitości. Tez lubię na nie popatrzeć.

  3. Ciekawostka z obserwacji E.arcuaty – od maja do połowy czerwca miałem okazję znaleźć ponad 60 tych skakunów i większość z nich złapać i zmierzyć, szczególnie samce, których było około 40.

    U samców większość miała DC między 5.75 a 6.25mm więc blisko maksimum, a cztery samce powyżej. Trzy z nich mam u siebie w hodowli: Józio 6.5mm, Bazyl 6.75mm i Krzyś aż 7.1 do 7.2mm DC, ostatni samiec miał z tego co pamiętam około 6.4mm. Jakieś 20% samców miała średnie rozmiary, tak 5.0-5.8mm DC i dalsze 20% poniżej 5mm do minimum 4.0mm DC.

    Samice natomiast, miały typowo od 5.5 do 6.5mm DC (jedna prawie 8mm).

    Morał z tego taki, że biorąc pod uwagę proporcje ciała samców tj. większy karapaks i nogi przy tym samym DC, u E.arcuaty z naszej lokalnej populacji (Roztocze Lubelskie, gmina Goraj), samce były średnio większe od Samic.

    Również zakres rozmiarów jest inny niż oficjalnie podany tj. nie 5.0-6.3mm tyko 4.0-7.1mm DC u samców i 5.0-7.8mm DC u samic.

  4. Zawsze powtarzam, że przeprowadzone rzetelnie obserwacje w terenie są bardziej wiarygodne od danych literaturowych. Należy jednak pamiętać o bardzo prawdopodobnej zmienności rozmiarów w zależności od miejsca występowania – daleko poza Polską pomiary wykazałaby zapewne odmienne wyniki.

    • Nasza populacja widocznie nie została uwzględniona. Skądinąd podkreśliłem gdzie były prowadzone badania podając nawet nazwę gminy, właśnie ze względu na świadomość tego, że w innych miejscach mogą osiągać nieco odmienne rozmiary. Znalazłem jeszcze 50 innych skakunów z kilku różnych gatunków (nie licząc synantropijnych) i wszystkie mieściły się mniej więcej w oficjalnych widełkach, tylko samce falcaty były mniejsze, praktycznie wszystkie od 3 do 4mm DC.

      Natomiast widełki rozmiarów ciała powinny uwzględniać zmienność rozmiarów w populacjach. To jest po prostu najszerszy zakres normalnych rozmiarów ciała – nie licząc gigantyzmu i karłowatości czyli powiedzmy 1-2% osobników jak np. u niektórych gatunków z rodzaju Phidippus (sam mam w hodowli 4 różne gatunki). U badanych samców arcuaty około 10% osiągało ponad 6.3mm DC więc to już raczej nie gigantyzm.

      Większość gatunków z rodzaju Evarcha jest dość niewielka, co przy tych większych rozmiarach, które wyszły choćby mi z pomiarów, plasowałoby arcuatę w czołówce wśród tego rodzaju, chyba za jednym gatunkiem z Ameryki Północnej nalężącym go grupy falcaty i 3-4 gatunkami z Afryki – nie licząc tych, które nie zostały szczegółowo opisane więc nie wiadomo jakiej są wielkości.

    • I dzięki za uwzględnienie wyników na waszej stronie 🙂 Często z niej korzystałem ucząc się o naszych krajowych skakunach i cieszę się, że mogłem dołożyć choćby małą cegiełkę. Mam też bardzo fajne zdjęcia samicy falcaty, oraz samic i samców arcuaty, ale niestety robione telefonem i nie wiem czy wystarczająco dobra jakość żeby tu wstawiać. Również zdjęcia z kopulacji mojego Krzysia z Luśką – rozmnożenie w niewoli (kokonu jeszcze nie ma).

      Pozdrowionka

  5. Tak, widełki się poszerzyły i dlatego zmieniłem wartości liczbowe w opisie zgodnie z wynikami pomiarów. Swoją drogą, aby wpaść na pomysł mierzenia odłowionych osobników trzeba mieć w sobie instynkt odkrywcy, naukowca. To wzbudza szacunek.
    Jakość fotografii nigdy nie była tutaj kryterium, choć oczywiście to duży bonus. Zatem bez obaw możesz wysłać zdjęcia na mój adres avidal@o2.pl

    • Ok, to wyślę zdjęcia na maila.
      Tak, zdecydowanie mam zamiłowanie naukowe. Diagnozuje u siebie zespół aspergera, a osoby z tym mają przeważnie duże zamiłowanie do liczb, pomiarów i ogólnie sporo zainteresowań w kierunku danych technicznych i obserwacji przyrody.

Skomentuj WojtekSmerfAnuluj pisanie odpowiedzi